Absolutny chaos! Ostatni mecz I ligi trwał ponad 2,5 godziny. Tak wygląda tabela

Były w tym meczu liczne przerwy, a to na VAR, a to na uzupełnienie płynów, a to na poważną awarię zasilania. Puszcza Niepołomice i Ruch Chorzów potrzebowały przez to wszystko ponad 2,5 godziny, by rozstrzygnąć spotkanie w ramach pierwszej kolejki 1. Ligi. Ostatecznie nikt z tego całego zamieszania nie uzyskał nawet trzech punktów, bo o ile Puszcza długo prowadziła 1:0, to w końcówce padła ofiarą własnej broni i rywale wyrwali jej remis 1:1.
Puszcza - Ruch
fot. Screen: TVP Sport

Mecz Puszczy z Ruchem zapowiadał się na jeden z ciekawszych w pierwszej kolejce pierwszoligowych zmagań. Niepołomiczanie to rzecz jasna spadkowicz z Ekstraklasy i to w dodatku z ostatniego miejsca. Ruch z kolei nie był w stanie awansować w minionym sezonie do Ekstraklasy, ani nawet zagrać w barażach. Zawalili przede wszystkim wiosnę i cały sezon uznano za gigantyczne rozczarowanie. 

Zobacz wideo Jan Urban uderza w Michała Probierza?! "Też bym się wkurzył"

Dużo zmian, różne sytuacje trenerów

Mimo to posady zachowali obaj trenerzy. W przypadku Tomasza Tułacza w Puszczy to akurat nic dziwnego. To twórca sukcesu tego klubu, pracujący w nim od dziesięciu lat. Niepołomiczanie w wyniku spadku utracili większość najważniejszych zawodników (np. Dawid Abramowicz, Artur Craciun czy Michalis Kosidis). Zaś następcy, tacy jak Olaf Korczakowski z Pogoni Szczecin, Konrad Kasolik z Wieczystej czy Adrian Piekarski z Polonii Bytom to jednak nieco inny jak dotąd rozmiar kapelusza. Zadanie zatem nie było proste. Za to od Dawida Szulczka należało wymagać więcej. Szczególnie że po transferach zawodników takich jak m.in. Piotr Ceglarz z Motoru Lublin czy Przemysław Szymiński z Frosinone, Ruch mógł o sobie myśleć, jak o kandydacie do awansu. 

Nagle nastała ciemność na ekranach telewidzów. Chaos w Niepołomicach

Już w pierwszym kwadransie spotkania pojawiły się spore emocje. W 8. minucie meczu ręką we własnym polu karnym zagrał Aleksander Komor. Sędziowie długo nie mogli dojść do wniosku, czy było to przewinienie "godne" jedenastki dla Puszczy, ale ostatecznie została ona podyktowana. Podyktowana, ale niewykorzystana. Strzał Łukasza Sołowieja obronił Jakub Bielecki i uratował Ruch przed utratą gola. Za to nieco później stracili coś kibice. Mianowicie możliwość oglądania tego spotkania w telewizji.

W 37. minucie mecz musiał zostać przerwany. Dlaczego? Otóż winne okazały się kłopoty techniczne. Jako pierwsza padła transmisja TVP Sport. Niedługo później poinformowano o przerwaniu meczu, bo nie działał także system VAR. Na stadionie padło zasilanie kamer oraz samego systemu VAR. Przez prawie 40 minut nie potrafiono rozwiązać tego kłopotu, ale podjęto decyzję o kontynuacji meczu bez VAR-u i transmisji. VAR "do życia" już nie wrócił. Sygnał telewizyjny został wznowiony w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Na szczęście widzowie żadnego gola nie przegapili, bo do przerwy było 0:0. 

Bramkarz Ruchu z nieba do piekła

O ile w pierwszej połowie bramkarz Ruchu był bohaterem, tak w drugiej na jego "pomniku" pojawiła się spora rysa. Był nią gol Radosława Kanacha z 54. minuty. Pomocnik Puszczy uderzał z dość ostrego kąta, przy bliższym słupku, a mimo interwencji golkipera piłka przetoczyła mu się po nogach i wpadła do bramki. Strzał był owszem mocny, ale Bielecki musiał się tu lepiej zachować. 

Na nieszczęście bramkarza Ruchu, jego koledzy z pola nie wyglądali w tym meczu na takich, co to odrobią tę stratę. Chorzowianie grali wolno, niedokładnie i przewidywalnie. Nie mieli pomysłu na zaskoczenie rywali, którzy mądrze się bronili. Długo nie chcieli dać nawet szansy bramkarzowi Puszczy, by się pomylił, bo do tego potrzebny by był celny strzał. W końcu jednak postanowili zmienić ten stan rzeczy, a w dodatku w sposób bolesny dla Puszczy.

Ruch nabrał Puszczę na jej własną sztuczkę

Bolesny, bo ta zginęła od własnej broni, czyli od stałego fragmentu gry. W 87. minucie w zamieszaniu w polu karnym gospodarzy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najlepiej odnalazł się Patryk Szwedzik i głową z bliska doprowadził do wyrównania. To był ostatni gol w tym trwającym łącznie z przerwami ponad 2,5 godziny meczu. Oba zespoły podzieliły się punktami i to jest wynik, który o wiele bardziej powinien zadowalać Ruch, który tylko w końcówce potrafił pokazać cokolwiek ciekawego na boisku. 

Puszcza Niepołomice - Ruch Chorzów 1:1 (Kanach 54' - Szwedzik 87')

Tabela 1. Ligi po pierwszej kolejce:

  1. Wisła Kraków - 1 rozegrany mecz, 3 punkty, 4:0
  2. Chrobry Głogów - 1, 3 pkt, 3:0
  3. Polonia Bytom - 1 m, 3 pkt, 3:0
  4. GKS Tychy - 1 m., 3 pkt, 4:3
  5. ŁKS Łódź - 1 m., 3 pkt, 1:0
  6. Puszcza Niepołomice - 1 m., 1 pkt, 1:1
  7. Ruch Chorzów - 1 m., 1 pkt, 1:1
  8. Pogoń Grodzisk Mazowiecki - 1 m., 3 pkt, 2:1
  9. Pogoń Siedlce - 1 m., 1 pkt, 1:1
  10. Polonia Warszawa - 1 m., 1 pkt, 1:1
  11. Śląsk Wrocław - 1 m., 1 pkt, 1:1
  12. Wieczysta Kraków - 1 m., 1 pkt, 1:1
  13. Miedź Legnica - 1 m., 0 pkt, 3:4
  14. Stal Rzeszów - 1 m., 0 pkt, 1:2
  15. Znicz Pruszków - 1 m., 0 pkt, 0:1
  16. Górnik Łęczna - 1 m., 0 pkt, 0:3
  17. Odra Opole - 1 m., 0 pkt, 0:3
  18. Stal Mielec - 1 m., 0 pkt, 0:4
Więcej o: