Przerwa reprezentacyjna obowiązuje również piłkarzy I ligi, którzy ostatni raz rywalizowali 6 października. Na pozycji lidera pauzę spędzili piłkarze Bruk-Bet Termaliki Nieciecza, a podium uzupełniały Wisła Płock i Arka Gdynia. Lider do rywalizacji wrócił już w piątkowy wieczór przeciwko Wiśle Kraków, ale wcześniej gra zaczęła się w Łęcznej.
Zmagania w 13. kolejce zaczęli zawodnicy Górnika Łęczna i Odry Opole, a ci drudzy po pierwszych 45 minutach mieli więcej powodów do zadowolenia. Po golach Dawida Czaplińskiego i Szymona Szklińskiego prowadzili 2:0 i wydawało się, że kontrolują sytuację na boisku. Po zmianie stron Górnik odmienił jednak losy spotkania.
Najpierw w 66. minucie trafił Damian Warchoł, dla którego był to już dziewiąty gol w tym sezonie, a w 84. minucie rzut karny na bramkę zamienił Przemysław Banaszak. Dla egzekutora "jedenastki" było to z kolei siódme trafienie. Dwóch superstrzelców Górnika uratowało więc remis 2:2 i punkt do ligowej tabeli. Łęcznianie mają 20 "oczek" i po piątku zajmują siódme miejsce. Odra ma połowę punktów mniej i jest 14.
Drugie starcie piątku anonsowane było jako wielki hit, bo Wisła Kraków z Mariuszem Jopem na ławce rezerwowych podjęła liderującą Bruk-Bet Termalikę Nieciecza. W pierwszej połowie starcia nie działo się zbyt wiele, a piłkarze zeszli do szatni przy remisie 0:0.
W drugiej połowie długo utrzymywał się wynik bezbramkowy, ale w 78. minucie dla Wisły trafił Łukasz Zwoliński. Ten sam zawodnik ustalił także wynik meczu na 2:0 w doliczonym czasie gry. Tym samym krakowanie zdobyli trzy punkty i awansowali na 10. miejsce w tabeli z dorobkiem 15 "oczek". Termalica z 29 punktami jest pierwsza, ale jeśli Wisła Płock wygra w sobotę w Pruszkowie, to ona zostanie nowym numerem jeden w lidze.