Bałaganu w klubie I ligi nie ma końca. Niewiarygodne, co robi prezes

"Miesiące mijają, pory roku się zmieniają..." - brzmią słowa znanej piosenki dla dzieci, a w Kotwicy Kołobrzeg dalej dziecinada i powtarzające się w kółko problemy finansowe. Norbert Skórzewski poinformował, że w klubie pierwszej ligi znów iskrzy na linii zawodnicy - prezes, a sytuacja zaczyna dotykać także trenera. Oczywiście chodzi o zaległości w wypłatach.
Kotwica Kołobrzeg
Kotwica TV

Kotwica Kołobrzeg od kilku sezonów broni się wynikiem sportowym i w ciągu dwóch lat zdołała awansować z trzeciej do pierwszej ligi. Obecnie zespół Ryszarda Tarasiewicza zajmuje 10. miejsce w tabeli zaplecza ekstraklasy, ale piłkarze dalej nie zaznali spokoju. Wciąż trwa wojna o wypłaty, a zaległości to już właściwie najlepszy przymiotnik opisujący ten klub. 

Zobacz wideo Iga Świątek wybrała nowego trenera. "Jestem bardzo podekscytowana"

W Kotwicy Kołobrzeg bez zmian. Iskrzy na linii prezes - zawodnicy. Poszło o wypłaty

Co kilka miesięcy w kontekście klubu z Kołobrzegu nie mówi się jednak o wyniku sportowym ponad stan, a o nieustających problemach finansowych. Jeszcze przed startem sezonu piłkarze planowali strajk z powodu nieotrzymania zaległych wypłat, później prezes Adam Dzik pozwał m.in. Jakuba Rzeźniczaka za "narażanie klubu na straty wizerunkowe", a teraz temat pieniędzy znów powraca.

Norbert Skórzewski w serwisie X poinformował, że w Kołobrzegu część piłkarzy czeka na dwie pełne pensje, a do tego zawodnicy nie dostali obiecane premii za awans do pierwszej ligi "Znów bardzo gorąco na linii Adam Dzik - zawodnicy" - czytamy. Nic w tym dziwnego, kiedy prezes co jakiś czas obiecuje poprawę, a sytuacja wraca jak bumerang. 

Według źródła sytuacja zaczyna dotykać również trenera Ryszarda Tarasiewicza. "Pojawiają się 'sugestie', by niektórzy zawodnicy, którzy za dużo się upominają, nie grali w pierwszym składzie" - czytamy. Upominasz się o zaległą pensję - nie grasz w piłkę. Proste, prawda?

Zawodnicy mieli spotkać się z prezesem Dzikiem w środę 16 października, ale do tego nie doszło, bo szef w klubie się nie zjawił. Mimo wszystko trenują do zbliżającego się meczu z Wartą Poznań i w tej trudnej sytuacji nadal chcą walczyć o punkty w I lidze. 

"Ta Kotwica to jakiś fenomen psychologiczny albo eksperyment społeczny. Klub folwarkiem Dzika, który robi sobie, co mu się podoba, a drużyna gra jak z nut" - czytamy w komentarzach pod wpisem Skórzewskiego. "Nie zdziwię się, jak oni po prostu nie dograją sezonu" - głosi kolejny z komentarzy. "Mniej więcej to powiedział prezes jakiś czas temu jednemu z piłkarzy - w Ekstraklasie będziesz miał regularne wypłaty" - dodał z kolei autor wpisu w odpowiedzi na jeden z komentarzy. 

Mecz Kotwicy Kołobrzeg z Wartą Poznań zaplanowano na sobotę 19 października o 14:30 w Kołobrzegu. 

Więcej o: