ŁKS Łódź znów wraca do pierwszoligowej rzeczywistości. Drużynę, którą poprowadzi w rozpoczętym sezonie Jakub Dziółka, czekało wiele zmian, jako że z klubu odeszli Rahił Mammadow, Dani Ramirez, Riza Durmisi, Engjell Hoti, Marcin Flis czy Bartosz Szeliga, a na wylocie jest też Kay Tejan, który w oczekiwaniu na transfer trenuje z rezerwami łódzkiej drużyny.
Nowy dyrektor ŁKS Robert Graf jednak działa solidnie na rynku transferowym, czego efektem jest kolejny transfer do klubu. Po m.in. Mateuszu Kupczaku, Andreu Arasie, Ivanie Mihajleviciu, Antonio Majceviciu czy Maksymilianie Sitku, do Łódzkiego Klubu Sportowego dołączył w sobotę nowy bramkarz - Hubert Idasiak.
22-letni golkiper podpisał z ŁKS dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok. Idasiak, wychowanek Pogoni Szczecin, ostatnie sześć lat spędził we włoskim Napoli, gdzie choć często był w szerokiej kadrze i świętował mistrzostwo Włoch, to nie zdołał zadebiutować w pierwszym zespole. W drużynach młodzieżowych Napoli z kolei rozegrał 94 mecze, w których zaliczył 21 czystych kont.
- Gra w ŁKS-ie to dla mnie świetna okazja do rozwoju. Zależy mi na tym, żeby zebrać więcej doświadczenia w seniorskiej piłce. Podoba mi się plan klubu na moją ścieżkę rozwoju - stwierdził Idasiak po podpisaniu kontraktu z łódzkim klubem. 22-latek będzie rywalizował o miejsce w bramce ŁKS z Aleksandrem Bobkiem i Łukaszem Bombą, choć jest bardzo prawdopodobne, że pierwszy z wymienionych jeszcze tego lata opuści Łódź.
ŁKS Łódź rozgrywki I ligi rozpocznie dopiero za tydzień, gdy w poniedziałek 29 lipca zmierzy się na wyjeździe z innym kandydatem do awansu - Arką Gdynia. Wszystko dlatego, że mecz 1. kolejki łodzian z Wisłą Kraków został przełożony na wniosek grającej w eliminacjach Ligi Europy "Białej Gwiazdy".