Wygranie Pucharu Polski w dramatycznych okolicznościach to z pewnością wielki sukces Wisły Kraków. Czy kibice tego klubu mogą być jednak w pełni zadowoleni po minionych rozgrywkach? Trudno w to uwierzyć - krakowianie znów nie awansowali do Ekstraklasy i przynajmniej jeszcze jeden rok spędzą na zapleczu elity.
O to, aby w 2025 roku Wisła wróciła do najwyższej klasy rozgrywkowej, zadbać ma Kazimierz Moskal. Szkoleniowiec doskonale zna krakowskie realia i wygląda na to, że w tym kierunku krakowianie zamierzają iść w nowym sezonie. W poniedziałkowe popołudnie ogłosili nazwisko nowego dyrektora sportowego.
Został nim Vullnet Basha. To człowiek, któremu Kraków - podobnie jak Moskalowi - nie jest obcy. Albańczyk w latach 2017-2021 i 2022-2024 był zawodnikiem Wisły. Jeszcze w poprzednim sezonie wystąpił w 10 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Teraz zamienia zieloną murawę na gabinet.
- W czerwcu 2024 ukończył kurs trenerski UEFA A. Vullnet Basha posługuje się językiem albańskim, angielskim, francuskim, hiszpańskim, włoskim i w stopniu komunikatywnym polskim. Życzymy powodzenia w nowej roli! - tak przedstawia go oficjalna strona klubu.
To zaskakujący wybór, którego mało kto mógł się spodziewać. - Kolejny eksperyment Wisły. No zobaczymy - skomentował dziennikarz Sport.pl Jakub Seweryn. Wisła Kraków rozpocznie sezon znacznie szybciej niż pozostali pierwszoligowcy. Już 11 lipca zainauguruje swoją europejską przygodę. Zmierzy się z KF Llapi Podujevo. Pierwsze spotkanie rozegrane zostanie przy ulicy Reymonta w Krakowie.