Przełomowe wieści dla Warty! Wiadomo, w której lidze zagra. Jest też nowy trener

Warta Poznań po czterech latach gry w Ekstraklasie w minionym sezonie spadła do I Ligi. Do końca nie było jednak pewne, czy "Zielonym" uda się wystartować do rywalizacji na drugim poziomie rozgrywkowym. W poniedziałek list otwarty do kibiców wystosował właściciel klubu Bartłomiej Farjaszewski, zdradzając aktualną sytuację.

W ostatniej kolejce Ekstraklasy w sezonie 2023/2024 Warta Poznań przegrała 0:3 z Jagiellonią Białystok i na skutek zwycięstwa Korony Kielce z Lechem Poznań spadła z ligi. Degradacja okazała się bardzo problematyczna dla zespołu, który dotychczas swoje mecze rozgrywał w Grodzisku Wielkopolskim. Polski Związek Piłki Nożnej postawił twarde warunki - jeśli Warta chce grać na szczeblu centralnym, musi wrócić do Poznania.

Zobacz wideo Grosicki wspomina reprezentacyjną karierę! "Najpiękniejszy gol w karierze"

Przełomowe wieści dla Warty Poznań. Głos zabrał właściciel

Od początku czerwca trwały przepychanki na linii Warta-miasto-Lech, który dotychczas samodzielnie dzierżawił stadion przy ulicy Bułgarskiej. Według nieoficjalnych informacji spółka Stadion Poznań żąda około siedmiu milionów złotych za sezon gry "Zielonych" na tym obiekcie. Warta jest gotów pokryć niecałą połowę kosztów, a urząd miasta nie chce finansować reszty.

W poniedziałek właściciel klubu Bartłomiej Farjaszewski opublikował list otwarty skierowany do kibiców. "Chciałbym równocześnie podkreślić, że Warta Poznań przystąpi do rozgrywek 1 Ligi w sezonie 2024/2025, choć ten temat nie był jeszcze kilka dni temu tak oczywisty" - wybrzmiewa najważniejszy komunikat. Przyszłość Warty nie będzie jednak związana ze stadionem miejskim w Poznaniu, lecz władze klubu pragną wrócić do stolicy Wielkopolski i rozgrywać swoje mecze na obiekcie przy Drodze Dębińskiej 12 - stadionie zwanym "Ogródkiem", który obecnie spełnia wymogi jedynie czwartoligowe. "Tutaj jest miejsce naszego klubu" - podkreśla Farjaszewski, ponownie apelując do władz miasta. "Nie chodzi mi tutaj o pomoc finansową dla Warty, ale o konstruktywną rozmowę i doprowadzenie obiektu przy Drodze Dębińskiej 12 do stanu, który pozwalałby na rozgrywanie tam spotkań szczebla centralnego w przyszłym sezonie tj. 2024/2025" - dodał.

Przed Wartą Poznań bardzo trudne tygodnie, albowiem zespół może opuścić w sumie aż 17 piłkarzy. Jeszcze przed końcem sezonu i spadkiem odejście zapowiedział dotychczasowy trener Dawid Szulczek. Z uwagi na degradację nieważna stała się natomiast umowa z nowym szkoleniowcem Mariuszem Misiurą, który ostatecznie trafił do Wisły Płock. Ostatecznie nowym trenerem Warty Poznań został Piotr Jacek, który ostatnio prowadził rezerwy Legii Warszawa. 

- Chcemy, aby Warta wróciła do swojego DNA i była bardziej lokalna. Dlatego też zdecydowaliśmy się na trenera Piotra Jacka, bo to człowiek stąd. Przekonał nas swoją wizją i pomysłem na to, jak "Zieloni" mają funkcjonować w nowym sezonie. Ponadto za trenerem przemawia fakt, że posiada już spore doświadczenie w pracy w piłce seniorskiej, także na poziomie I ligi. Uznaliśmy, że zasługuje na szansę, jaką niewątpliwie jest praca w pierwszoligowej Warcie Poznań - powiedział Dawid Frąckowiak, nowy dyrektor sportowy.

Czy Warta Poznań zdoła szybko wrócić do Ekstraklasy?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.