Franciszek Smuda przerywa milczenie. Duże pretensje do Królewskiego

Choć Wisła Kraków zdobyła Puchar Polski, to w lidze zanotowała jeden z najbardziej rozczarowujących sezonów w historii. Bliżej jej było do strefy spadkowej aniżeli pierwszego miejsca w tabeli. Nie dziwi więc fakt, że eksperci mocno skrytykowali klub. W ich gronie znalazł się też Franciszek Smuda. Były selekcjoner Biało-Czerwonych wskazał w rozmowie z Polsatem Sport na główną przyczynę fatalnych wyników drużyny. Nie przebierał w słowach.

Po sezonie 2022/23 Wisła Kraków dość sensacyjnie spadła do I ligi. Wydawało się to jednak sytuacją przejściową, a władze klubu zapowiadały szybki powrót. Przy pierwszej okazji się to nie udało, a klub odpadł z walki o ekstraklasę na etapie baraży. W kolejnych rozgrywkach było jeszcze gorzej. W końcu drużyna Alberta Rude zajęła dopiero 10. miejsce.

Zobacz wideo Bednarek ujawnia kulisy kadry! "To nie może być chamstwo"

Nic więc dziwnego, że na piłkarzy, sztab szkoleniowy, jak i działaczy spadła spora krytyka. Szpilki Jarosławowi Królewskiemu wbijał m.in. Zbigniew Boniek, szczególnie po zwolnieniu hiszpańskiego szkoleniowca. "Mam kandydata. Nie z komputera, tylko takiego, który was wprowadzi do ekstraklasy" - pisał były prezes PZPN na X, wyśmiewając zamiłowanie Królewskiego do technologii. Ale nie tylko Boniek skrytykował Wisłę.

Franciszek Smuda punktuje Wisłę Kraków. Oto główny powód porażki

Zrobił to również jej były pracownik Franciszek Smuda. Były selekcjoner reprezentacji Polski wprost wskazał na jedną z głównych przyczyn katastrofy Wisły. Za nią odpowiedzialne są władze krakowskiej ekipy.

- Zrobiło się w klubie za duże gniazdo Hiszpanów. Niby wszyscy byli dobrze wyszkoleni technicznie, ale nie tworzyli zespołu, przez co pękali na boisku. (...) Wisła miała ponad pół składu Hiszpanów i połowę ławki rezerwowych. To była przesada - podkreślał Smuda w rozmowie z Polsatem Sport. Wspomniał też słowa byłego właściciela klubu Bogusława Cupiały, który mówił, by uważać, żeby "nie powstało gniazdo piłkarzy z jednej nacji, bo to zawsze rozbija zespół". 

I wydaje się, że w kolejnym sezonie dojdzie do sporych zmian właśnie w tym obszarze. Z drużyny odejdzie kilku Hiszpanów: Eneko Satrustegui, Miki Villar, a także David Junca. Jak już wyżej wspominaliśmy, z ławką trenerską pożegnał się Rude, a więc kolejny Hiszpan. - Przeprowadziłem głęboką analizę czasu spędzonego tutaj i wierzę, że moja praca na pewno przyniesie odpowiednie korzyści w średnio i długoterminowej perspektywie, ale obecnie klub ma inne potrzeby - mówił szkoleniowiec. Dodatkowo odszedł dyrektor sportowy Kiko Ramirez, również Hiszpan. 

Wisła uspokaja ws. finansów

O tym, jaki skład w kolejnym sezonie będzie miała Wisła, przekonamy się w najbliższych tygodniach. Kibice byli bardzo rozczarowani postawą piłkarzy i brakiem miejsca nawet w barażach. Mimo wszystko mogą być spokojni, jeśli chodzi o funkcjonowanie zespołu. Pieniądze za wygraną Pucharu Polski i eliminacje do Ligi Europy podreperują budżet klubu.

"Założenia finansowe na kolejną edycję były budowane dwutorowo - w przypadku awansu do Ekstraklasy i jego braku. Oznacza to, że w funkcjonowanie Wisły Kraków nie jest zagrożone, natomiast budżet klubu wymaga ponownego dostosowania do pierwszoligowych warunków" - pisał klub w oficjalnym oświadczeniu. Nowy sezon I ligi ruszy 20 lipca.

Czy Wisła Kraków awansuje w kolejnym sezonie do ekstraklasy?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.