Arka Gdynia w końcówce sezonu 2023/24 miała absolutnie wszystko, by awansować do ekstraklasy. Na cztery kolejki przed końcem drużyna Wojciecha Łobodzińskiego była druga w tabeli I ligi z minimum siedmioma punktami przewagi nad kolejnymi zespołami, a różne wyliczenia dawały jej blisko 99 proc. szans na awans. Porażki w derbach z Lechią Gdańsk 1:2 i u siebie z GKS Katowice 0:1 w ostatniej kolejce sprawiły jednak, że gdynianie rzutem na taśmę spadli za katowiczan i musieli sobie radzić w barażach.
W nich wydawało się, że gdyński zespół wrócił na dobre tory. Najpierw pokonał Odrę Opole 4:2, a następnie w finale prowadził długo z Motorem Lublin 1:0 po kuriozalnym trafieniu Olafa Kobackiego, by od 87. minuty stracić dwa gole, ulec 1:2 i pozostać na kolejny sezon w I lidze.
Jeszcze przed decydującym meczem "podstawowej" części sezonu z GKS Katowice (0:1) w Gdyni było bardzo gorąco. Tzw. "rozmowa motywacyjna" kibiców Arki z piłkarzami na jednym z treningów obiegła całą piłkarską Polskę.
- J***ć te derby, k***a, j***ć te k***y z Gdańska, to już nie jest ważne. Mamy nowy cel - przyjeżdżają na nasz teren te pastuchy je***e z brudnymi pazurami, dlatego gramy wobec naszych zasad. Każdy, k***a, ma dać 100 proc. z siebie, serce i charakter do końca. Ktoś da d**y, będzie z tego rozliczony. Będzie cały stadion, wszyscy kibice na was, k***a, liczą. Niech to będzie nasz dzień, nasze święto - brzmiała jedna z jej części.
Jako że Arka w koszmarny sposób straciła awans do najwyższej klasy rozgrywkowej, po zakończeniu spotkania z Motorem doszło do kolejnych spięć na linii kibice Arki - drużyna. - Jak można było to spie...lić? - krzyczał jeden z przedstawicieli ultrasów gdyńskiego klubu w kierunku zawodników, po czym piłkarzom nakazano oddanie koszulek.
Trener Arki Wojciech Łobodziński bagatelizował później to zdarzenie. - Kibice mocno nas wspierali. Nie mam do nich żadnych pretensji, że emocje wyszły na zewnątrz. Nie było to agresywne, lecz męskie, ludzkie zachowanie. Tak mężczyźni muszą się zachowywać - stwierdził, cytowany przez Jakuba Kłyszejkę z TVP Sport.
Koniec końców, beniaminkami ekstraklasy w sezonie 2024/25 będą Lechia Gdańsk, GKS Katowice i Motor Lublin. Arka Gdynia z kolei została największym przegranym zmagań na pierwszoligowym froncie.