Co to był za hit! Arka już czuła awans i nagle szok. Tak wygląda tabela I ligi po niedzieli

Wydawało się, że już w niedzielę poznamy drugiego beniaminka ekstraklasy, ale ostatecznie na drodze stanęła Lechia Gdańsk. Triumfowała 2:1 w derbach Trójmiasta, mimo że od 32. minuty grała w osłabieniu. Arka Gdynia nie była w stanie wykorzystać przewagi i sforsować defensywy drużyny Szymona Grabowskiego. Decydującego gola straciła w końcówce. Sporo działo się też w innych niedzielnych spotkaniach. Tak wygląda tabela I ligi.

Rywalizacja w I lidze wkracza w decydującą fazę. Przed niedzielnymi meczami pewna awansu do ekstraklasy była jedynie Lechia Gdańsk. I to właśnie z jej udziałem odbył się hit 33. kolejki. Ekipa Szymona Grabowskiego podejmowała na własnym stadionie Arkę Gdynia. Doszło więc do derbów Trójmiasta, które zawsze wzbudzają wielkie emocje. Waga tego spotkania była zdecydowanie większa dla gości. Zwycięstwo bądź remis mógł im zapewnić bezpośredni awans.

Zobacz wideo Nowy trener Lecha już ma pierwszy problem

Lechia zwycięża w derbach Trójmiasta. Arka Gdynia wciąż niepewna awansu

Lepiej ten mecz rozpoczęła Lechia. Już w 3. minucie przed szansą stanął Maksym Chłań, ale piłka po efektownym strzale minimalnie minęła słupek. Co nie udało się 21-latkowi, wykonał jego rówieśnik i kolega Kacper Sezonienko. Otrzymał precyzyjne podanie od rozpędzonego Camilo Mena i umieścił piłkę w siatce.

Tym samym gdańska ekipa wyszła na prowadzenie i chciała iść za ciosem. Tyle tylko, że była nieskuteczna. Znów znakomitą okazję zmarnował Chlań i z trzech metrów uderzył ponad poprzeczką. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić, o czym Lechia przekonała się na własnej skórze jeszcze w pierwszej połowie.

W 32. minucie żółtą kartkę za faul otrzymał Andrei Chindris. Po analizie VAR sędzia zmienił jednak decyzję i pokazał piłkarzowi czerwony kartonik.

I już pięć minut później Lechia straciła bramkę. Piłkę w siatce umieścił Alassane Sidibe po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. W pierwszej partii więcej goli nie padło, choć kapitalną okazję miał jeszcze Kacper Skóra.

Po przerwie Arka korzystała z tego, że rywale grali w dziesiątkę i raz po raz bombardowała bramkę. Tyle tylko, że wciąż brakowało skuteczności. Kapitalnie między słupkami spisywał się Bohdan Sarnawskyi, który uratował Lechię przed utratą kilku goli. Co więcej, w 84. minucie to piłkarze Grabowskiego wyszli na prowadzenie. Piłkę w siatce umieścił Mena. 

W końcówce kibice gdyńskiej drużyny mieli ogromne nadzieje, że sędzia wskaże na 11. metr. Wydawało się, że faulowany w polu karnym był Przemysław Stolc. Po analizie VAR arbiter nie zmienił decyzji i po chwili zakończył spotkanie.

Tym samym Arka wciąż nie może być pewna awansu. Obecnie zajmuje drugą lokatę, ale ma tylko trzy punkty przewagi nad GKS-em Katowice. I właśnie z tym rywalem zmierzy się w ostatnim meczu sezonu, który zadecyduje o bezpośrednim awansie dla jednej z tych ekip. Lechia jest już z kolei pewna pierwszego miejsca na koniec sezonu.

Niespodziewany remis w Warszawie

Sporo działo się także w innych niedzielnych meczach. Do niespodzianki doszło w starciu Polonii Warszawa z Odrą Opole. Walczący o grę w barażach goście jedynie zremisowali 1:1. To sprawia, że ich szanse na awans do ekstraklasy nieco zmalały. Zajmują obecnie ósmą lokatę, choć do szóstego miejsca, które gwarantuje grę w barażach, tracą zaledwie punkt. Z kolei remis pozwolił warszawskiej ekipie nieco odetchnąć. Znajduje się na 15. pozycji, ale nad strefą spadkową ma tylko punkt przewagi. 

Pogrom w Niecieczy. Siedem goli. GKS na kolanach

Szansy na zbliżenie się do czołówki nie wykorzystał też GKS Tychy, który dość sensacyjnie przegrał aż 1:6 z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza. Tym samym pozostał na siódmej lokacie, mając tyle samo punktów, co szósta Wisła Płock. Wciąż ma szanse na awans - musi wygrać kolejny mecz. W przypadku remisu będzie musiał liczyć na potknięcia bezpośrednich rywali. Bruk-Bet awansował z kolei na 13. miejsce i jest pewny utrzymania.

Wyniki niedzielnych meczów 33. kolejki I ligi:

  • Polonia Warszawa - Odra Opole 1:1
  • Bruk-Bet Termalica Nieciecza - GKS Tychy 6:1
  • Lechia Gdańsk - Arka Gdynia 2:1

Tabela I ligi po niedzielnych meczach:

  1. Lechia Gdańsk - 33 mecze, bilans: 59:30, 68 pkt
  2. Arka Gdynia - 33, 52:33, 62 pkt
  3. GKS Katowice - 33, 67:35, 59 pkt*
  4. Motor Lublin - 33, 47:41, 53 pkt*
  5. Górnik Łęczna - 33, 34:29, 52 pkt *
  6. Wisła Płock - 33, 45:44, 51 pkt *
  7. GKS Tychy - 33, 43:46, 51 pkt
  8. Odra Opole - 33, 40:32, 50 pkt
  9. Wisła Kraków - 33, 62:47, 50 pkt
  10. Miedź Legnica - 33, 48:35, 48 pkt
  11. Stal Rzeszów - 33, 52:58, 48 pkt
  12. Znicz Pruszków - 33, 34:42, 42 pkt
  13. Bruk-Bet Termalica - 33, 53:52, 38 pkt
  14. Chrobry Głogów - 32, 32:49, 36 pkt
  15. Polonia Warszawa - 33, 39:49, 32 pkt
  16. Resovia Rzeszów - 33, 37:59, 31 pkt
  17. Podbeskidzie Bielsko-Biała - 32, 25:56, 23 pkt
  18. Zagłębie Sosnowiec - 33, 21:53, 16 pkt.

* - baraże do ekstraklasy.

Do rozegrania w tej kolejce pozostał już tylko jeden mecz. W nim Podbeskidzie Bielsko-Biała podejmie na własnym stadionie Chrobrego Głogów. Spotkanie zaplanowano na poniedziałek na godzinę 18:00. Natomiast w kolejną niedzielę wszystkie drużyny I ligi rozegrają ostatnie mecze sezonu. Zadecydują o tym, kto ostatecznie powalczy o baraże. Takie prawo uzyskają drużyny z miejsc 3-6. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.