Luis Fernandez miał poprowadzić Lechię Gdańsk do awansu do ekstraklasy. Drużyna jest na dobrej drodze do realizacji celu i to mimo że niespecjalnie może liczyć na Hiszpana. Ten w październiku przeszedł zabieg kolana i wypadł z gry na kilka miesięcy. Długo wyczekiwany powrót jest daleki od wymarzonego.
Po blisko pół roku przerwy Hiszpan wrócił w meczu z Odrą Opole (2:1), na boisku pojawił się w 89. minucie. Niewiele więcej, dokładnie cztery minuty, rozegrał w następnej kolejce przeciwko GKS-owi Katowice (0:1). Natomiast spotkanie z Termalicą Nieciecza (3:1) przesiedział na ławce rezerwowych.
Fernandez był ostrożnie wprowadzany do gry, ale to nie ustrzegło go przed komplikacjami. Dalej uskarżał się na problemy z kolanem i aby je rozwiązać, udał się do ojczyzny. W środę Lechia przekazała nowe informacje w sprawie piłkarza. "Luis Fernandez przeszedł zabieg czyszczenia kolana i w najbliższym czasie nie będzie do dyspozycji sztabu trenerskiego. Nasz pomocnik doznał infekcji, po której konieczne było przeprowadzenie zabiegu. Został on wykonany w Hiszpanii" - czytamy.
Nie poinformowano, jak długo potrwa przerwa zawodnika. Jego występ w sobotnim meczu z Górnikiem Łęczna jest w zasadzie wykluczony. Potem Lechia rozegra jeszcze sześć spotkań, ostatnie 26 maja (z Miedzią Legnica) - być może do tego czasu Fernandez będzie gotowy do gry. W czerwcu odbędą się jeszcze baraże o awans do ekstraklasy, choć nie wiadomo, czy gdańszczanie w nich zagrają. Aktualnie mają 53 punkty i prowadzą w tabeli I ligi. Nad drugą Arką Gdynia mają punkt przewagi, a trzeci GKS Katowice wyprzedzają o osiem punktów.
W tym sezonie Luis Fernandez rozegrał 14 meczów w barwach Lechii Gdańsk. Udało mu się strzelić siedem goli i zaliczyć jedną asystę.