Były piłkarz La Liga na zapleczu ekstraklasy. Hit transferowy

Arka Gdynia od początku sezonu świetnie się spisuje i jest na jak najlepszej drodze, aby awansować do ekstraklasy. Mimo zamkniętego okna transferowego, klub znad Bałtyku poinformował w piątek o zakontraktowaniu nowego piłkarza, który ostatnio był bez klubu. Chodzi o obrońcę Marca Navarro, który nie tak dawno występował jeszcze na boiskach ligi hiszpańskiej. Ma pomóc Arce w walce o powrót do elity.

Arka po 24 kolejkach w pierwszej lidze ustępuje miejsca tylko Lechii Gdańsk. Oba zespoły z Pomorza są w bardzo dobrej formie i aktualnie wyrosły na głównych faworytów w walce o awans do ekstraklasy. Niewykluczone, że kwestia bezpośredniego awansu rozstrzygnie się w derbach Trójmiasta - te zaplanowano na przedostatnią kolejkę w połowie maja.

Zobacz wideo Jan Bednarek w ogniu krytyki! Probierz: Dobrze wybrałem

Arka Gdynia sięga po posiłki z Hiszpanii. Jest nowy obrońca

Choć okno transferowe w Polsce zakończyło się miesiąc temu, to kluby mogą wciąż podpisywać umowy z wolnymi piłkarzami. Skorzystała z tego Arka, która ogłosiła w piątek zakontraktowanie nowego obrońcy. Mowa o Marcu Navarro, który w przeszłości występował na boiskach La Liga. 

28-latek przygodę z piłką zaczynał w Barcelonie, najpierw jako zawodnik "Dumy Katalonii", a później Espanyolu Barcelona. Był także zawodnikiem Leganes. Łącznie w La Liga rozegrał 35 spotkań, w których zdobył trzy bramki i zanotował dwie asysty. Na hiszpańskich boiskach występował m.in. przeciwko Leo Messiemu czy Luisowi Suarezowi.

Arka ogłosiła, że umowa z Hiszpanem została podpisana do końca trwającego sezonu z opcją przedłużenia o kolejny rok. "Jego transfer do Arki odbył się na prośbę trenera Wojciecha Łobodzińskiego, który chcąc poszerzyć kadrę drużyny, wystąpił do władz klubu z prośbą o ten ruch" - czytamy w oficjalnym klubowym komunikacie.

Gdynianie w najbliższym meczu ligowym zmierzą się na wyjeździe z Miedzią Legnica. Spotkanie odbędzie się w Wielką Sobotę 30 marca o 15.00. Miedź zajmuje w tabeli ósmą lokatę. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.