Sceny w I lidze. Niebywałe, co zrobili [WIDEO]

To był słodko-gorzki wieczór dla Pawła Oleksego. Zawodnik Stali Rzeszów najpierw pokonał własnego bramkarza po tym, jak piłka odbiła się od jego klatki piersiowej i poleciała obok bezradnego Gerarda Bieszczada, a potem sam strzelił gola na 1:1. Ostatecznie to Miedź Legnica wygrała 3:1, ale nagranie z samobójczego trafienia Oleksego nie ubiegło uwadze internautów. "Kuriozalny samobój" - pisze oficjalny profil Polsatu Sport.

Przed startem 22. kolejki w I lidze Miedź Legnica i Stal Rzeszów dzieliło w tabeli dziewięć punktów. Stal miała cztery punkty więcej od Polonii Warszawa, znajdującej się już w strefie spadkowej. Miedź znajdowała się na dziewiątym miejscu, ale miała niewielką stratę do zespołów zamieszanych w walkę o miejsca w barażach - mowa tutaj o Odrze Opole, Wiśle Płock, Górniku Łęczna czy Wiśle Kraków. Wygrana ze Stalą pozwoliłaby Miedzi, przynajmniej na kilkanaście godzin, znaleźć się w strefie barażowej o miejsce w Ekstraklasie.

Zobacz wideo Tajny plan Probierza. "Rozpuszczanie mgły, żeby namieszać w głowie przeciwnika"

Kuriozalny samobój gracza Stali Rzeszów. Miedź wygrywa w Rzeszowie

W pierwszej połowie Miedź tworzyła sobie zdecydowanie więcej sytuacji, i strzeliła jedynego gola w tej części, ale ze sporą pomocą zawodnika Stali. Doszło do tego w 34. minucie, gdy Florian Hartherz wbiegł w pole karne i płasko dośrodkował piłkę. Wówczas Sebastien Thill, a więc reprezentant Luksemburga, strącił piłkę, natomiast zrobił to na tyle niefortunnie, że futbolówka odbiła się od klatki piersiowej Pawła Oleksego i wpadła do bramki rzeszowian. Gerard Bieszczad nie był już w stanie uratować tej sytuacji. "Kuriozalny samobój" - pisze oficjalny profil Polsatu Sport.

Stal zdołała wyrównać w 66. minucie, gdy Paweł Oleksy wykorzystał podanie od Patryka Warczaka i mógł się zrehabilitować za gola samobójczego. Taki stan jednak utrzymywał się przez dziewięć minut. W 75. minucie Miedź wykonywała wrzut z autu i piłka została strącona przed pole karne. Tam świetnym strzałem popisał się Iwo Kaczmarski, który dał prowadzenie Miedzi. Jeszcze w 89. minucie Miedź miała rzut karny, który wykorzystał Nemanja Mijusković.

Dzięki wygranej 3:1 nad Stalą Miedź awansowała na piąte miejsce z 35 punktami, co oznacza, że traci pięć do prowadzącej ex-aequo Arki Gdynia i GKS-u Tychy. Czy Miedź zdoła utrzymać tak wysoką lokatę po tej kolejce? To się okaże po meczach, odpowiednio, Wisły Płock z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza, Górnika Łęczna z Motorem Lublin i Wisły Kraków z Odrą Opole.

Wszystkie te spotkania zostaną rozegrane w najbliższą sobotę.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.