Klasy nie kupisz. Goncalo Feio znów o sobie przypomniał

Goncalo Feio dał się poznać kibicom i mediom ze swojego temperamentu. Najgłośniej zrobiło się o nim, gdy doszło do konfliktu z byłym już prezesem Pawłem Tomczykiem oraz byłą rzeczniczką prasową Pauliną Maciążek. W poniedziałek Portugalczyk za pośrednictwem oficjalnej strony Motoru przeprosił za swoje czyny. Kilka dni wcześniej, a konkretniej po przegranym meczu z GKS-em Katowice, spadła na niego krytyka. Feio odpowiedział na jednej z ostatnich konferencji prasowych.

W lipcu zeszłego roku głośno zrobiło się o kontrowersyjnym trenerze Motoru Lublin Goncalo Feio. Wówczas Portugalczyk wdał się w konflikt z byłym już prezesem klubu Pawłem Tomczykiem oraz byłą rzeczniczką prasową - Pauliną Maciążek. Po spotkaniu między Feio i Tomczykiem doszło do starcia, które były prezes Motoru zakończył w szpitalu. Pod koniec marca komisja dyscyplinarna PZPN uznała winę Feio i ukarała go roczną dyskwalifikacją w zawieszeniu na dwa lata, nałożyła na niego karę finansową w wysokości 30 tys. złotych oraz nakazała przeprosić na piśmie Tomczyka i Maciążek.

Zobacz wideo Probierz odpowiada na głośne słowa Lewandowskiego

Feio przeprasza byłą rzeczniczkę prasową Paulinę Maciążek

W poniedziałek 26 lutego Feio za pośrednictwem oficjalnej strony Motoru Lublin przeprosił Paulinę Maciążek i Pawła Tomczyka. "Ja niżej podpisany Goncalo Feio przepraszam Panią Paulinę Maciążek za swoje zachowanie polegające na naruszeniu godności osobistej Pani Pauliny Maciążek w związku z pełnieniem przez Panią Paulinę Maciążek funkcji rzecznika prasowego klubu Motor Lubin" - czytamy w stosownym komunikacie.

"Ja niżej podpisany Goncalo Feio przepraszam Pana Pawła Tomczyka za moje zachowanie, polegające na nazwaniu Pana Pawła Tomczyka alkoholikiem oraz na naruszeniu nietykalności cielesnej Pana Pawła Tomczyka w dniu 5 marca 2023 r. w związku z pełnieniem przez Pana Pawła Tomczyka funkcji Prezesa Zarządu klubu Motor Lublin" - napisano w przeprosinach.

Feio na konferencji prasowej skomentował zarzuty skierowane przez fanów w kierunku jego drużyny

W ostatnim czasie kurz opadł i media skupiły się na pracy wykonywanej przez Portugalczyka w pierwszoligowej drużynie. W tym sezonie Motor Lublin jest rewelacją zaplecza ekstraklasy. Beniaminek I ligi aktualnie zajmuje czwartą pozycję i szykuje się do walki o awans na najwyższy poziom rozgrywkowy, a pomóc w tym mają piłkarze pozyskani w zimowym oknie transferowym.

W pierwszym po zimowej przerwie meczu o stawkę Motor Lublin przegrał na wyjeździe z GKS-em Katowice 0:2. To rozwścieczyło kibiców Motoru, którzy zdają sobie sprawę, że każdy punkt jest obecnie na wagę złota. Niektórzy fani zarzucali mu przede wszystkim kiepską formę fizyczną piłkarzy. Feio został poproszony o odniesienie się do tego oskarżenia na konferencji prasowej przed meczem z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza.

- Jeżeli ktoś po mojej półtorarocznej pracy, gdzie my niszczymy przeciwników motorycznie mecz po meczu, ma takie wątpliwości, to nie chce mi się takich ludzi uspokajać. Niech myślą, co chcą. To znaczy, że są idiotami - powiedział Feio.

Motor Lublin pokonał Termalicę Bruk-Bet Niecieczę 1:0 i po 21. kolejkach jest na czwartym miejscu z dorobkiem 35 punktów. Do liderującej Arki Gdynia traci pięć "oczek".

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.