Media: Bałagan w Lechii Gdańsk. Do ekstraklasy z czymś takim?

Niedawno media obiegła informacja, że w Lechii Gdańsk znów są problemy z wypłatą pensji. Piłkarze i niektórzy pracownicy klubu mieli otrzymać wypłaty za grudzień z nawet dwutygodniowym opóźnieniem. Następnie pierwszoligowiec publicznie przeprosił i zapowiedział, że nowi właściciele wkrótce dokapitalizują zespół. Jak informuje jednak portal Meczyki.pl, problemy Lechii jeszcze się nie skończyły.

Już niedługo do gry po przerwie zimowej wróci pierwsza liga . Obecnie Lechia Gdańsk jest jednym z głównych faworytów do awansu. Mimo że drużyna była pospiesznie budowana już po rozpoczęciu rozgrywek, to zajmuje czwarte miejsce w tabeli. Cel jest jasny - awans do ekstraklasy.

Zobacz wideo Przemysław Babiarz dostał pytanie o swoją przyszłość w TVP. "Daj Boże"

Lechia znów spóźni się z wypłatami? Duże problemy pierwszoligowca

Na pewno o sukces byłoby łatwiej, gdyby w klubie wszystko było też uporządkowane pod względem organizacyjnym. Lechia po spadku i zmianie właściciela nie potrafiła zagwarantować sobie wsparcia ze strony dotychczasowych sponsorów - z wyjątkiem miasta, które przekazuje klubowi kwotę wyraźnie mniejszą niż w poprzednich latach.

Ma to swoje konsekwencje. Na przełomie stycznia i lutego media obiegła informacja o kłopotach finansowych Lechii Gdańsk. Klub spóźnił się z wypłatami dla piłkarzy i pracowników, co następnie przyznał też w publicznym komunikacie. Zapowiedziano przy tym, że nowy właściciel planuje dokapitalizować drużynę. To jednak wciąż się nie stało.

Teraz dziennikarz Błażej Łukaszewski z portalu Meczyki.pl poinformował, że Lechia ma "spore kłopoty". "W Lechii Gdańsk się nie przelewa. Po raz kolejny zanosi się na opóźnienia w wypłatach pensji dla pracowników. Według naszych ustaleń wypłaty w lutym odbędą się z opóźnieniem tak jak w miesiącu poprzednim. Rośnie także zdenerwowanie wśród podwykonawców, pracujących przy organizacji meczów gdańskiej drużyny, wobec których są duże zadłużenia" - czytamy w artykule.

Nie tylko pracownicy Lechii nie dostaną pieniędzy. Podwykonawcy też są zdenerwowani

Dziennikarz informuje też, że właściciel Lechii rozpoczął już proces dokapitalizowania klubu. Powinien się on zakończyć pod koniec pierwszego kwartału. Najpewniej jednak do tego czasu Lechia będzie mieć problemy z wysyłaniem przelewów na czas.

"Wypłaty w tym miesiącu odbędą się z opóźnieniem, o czym zostali już poinformowani najważniejsi ludzie w klubie. Nie podano też dokładnie, ile owe opóźnienie miałoby wynosić. Całkiem możliwe, że podobna sytuacja powtórzy się jeszcze w marcu" - informuje dziennikarz.

Do tego wszystkiego dochodzą też zaległości z przeszłości. Klub ma niespłacone wielomiesięczne zobowiązania wobec firm odpowiadających za organizację meczu takich jak służby medyczne czy ochrona. Według informacji Meczyki.pl podwykonawcy Lechii również są zdenerwowani sytuacją, w której się znaleźli.

Lechia Gdańsk pierwszy mecz po przerwie zimowej zagra już w przyszłym tygodniu. 17 lutego o godzinie 20:00 zmierzy się u siebie z Wisłą Płock. Lechia zagra ten mecz przy prawie pustych trybunach. To skutek kary, którą na klub nałożyła Komisja Dyscyplinarna PZPN za zachowanie kibiców podczas meczu z Chrobrym Głogów (1:0).

Więcej o:
Copyright © Agora SA