Burza wokół Lechii Gdańsk. "Brak wsparcia"

31 stycznia portal Trójmiasto.pl poinformował, że w Lechii Gdańsk znów pojawiły się problemy z wypłatami. I choć opóźnienia za styczeń były niewielkie, to kibicom klubu z Pomorza mogło zmrozić krew w żyłach. W końcu jeszcze kilka miesięcy temu drużyna znajdowała się na skraju upadku, a nowy właściciel miał klub uratować, a nie jedynie przedłużyć jego agonię. W czwartek Lechia Gdańsk wydała bardzo ważny komunikat.

Sportowo Lechia Gdańsk radzi sobie bardzo dobrze - klub jest na dobrej drodze, by wrócić do ekstraklasy już w tym sezonie - lecz wciąż ma mnóstwo problemów organizacyjnych. Pierwszoligowiec od połowy listopada szuka nowego rzecznika prasowego, nie wysłał też nikogo z działu medialnego na zgrupowanie do Turcji.

Zobacz wideo Marek Molak, czyli aktor, tancerz, freakfighter

Lechia Gdańsk reaguje na problemy finansowe. Klub zostanie dokapitalizowany

W ostatnich tygodniach pojawiło się wiele informacji wskazujących na to, że Lechia Gdańsk zaciska pasa. Wyglądało na to, że jedynym wyjątkiem była pierwsza drużyna, którą nowy właściciel musiał budować latem w zasadzie od zera. W środę media obiegła informacja, że Lechia znów nie płaci piłkarzom. I choć płatności zostały już uregulowane, a samo opóźnienie nie było zbyt długie, to i tak pojawiły się pytania o kondycję finansową klubu.

Już w czwartek 1 lutego klub poinformował, że nowi właściciele dokapitalizują drużynę.

- Ze względu na brak wsparcia od dotychczasowych sponsorów takich jak Grupa Energa, która odmówiła sponsorowania Lechii Gdańsk występującej w rozgrywkach Fortuna 1 Ligi, nowi właściciele Klubu zmuszeni byli zorganizować dodatkowe finansowanie dla naszego Klubu w celu wywiązania się ze swoich zobowiązań - czytamy na stronie Lechii.

Lechia przyznała też, że w styczniu pojawiły się opóźnienia w wypłatach. Według informacji trójmiejskiej "Gazety Wyborczej" wyniosły one dwa tygodnie. - Nasz personel administracyjny otrzymał wynagrodzenia i chcielibyśmy podziękować zawodnikom i pracownikom za wyrozumiałość z powodu opóźnienia wypłaty wynagrodzenia w styczniu - przekazał klub.

Nowym właścicielom do tej pory udało się podnieść drużynę z dołka sportowego, w którym znalazła się po spadku z ekstraklasy, choć fani dalej mają powody do zmartwień. Lechia wciąż nie doczekała się żadnego wzmocnienia przed rundą wiosenną, brakuje sponsorów i działu komunikacyjnego. Czy dokapitalizowanie klubu rozwiąże przynajmniej część tych problemów? Okaże się w kolejnych miesiącach, ale pieniądze trzeba jeszcze umieć sensownie wydać, a z tym w Lechii nie radzono sobie przez lata. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA