W poniedziałek 15 stycznia wieczorem huknęła informacja o tym, że nowym współwłaścicielem Zagłębia Sosnowiec został celebryta Rafał Collins. Przejął on 0,74% akcji w klubie. Wraz z przyjściem nowego działacza zapowiedziano szereg zmian personalnych.
We wtorek przed południem poinformowano o pierwszej roszadzie. Ze stanowiskiem pierwszego trenera pożegnał się Artur Derbin, który prowadził zespół od 22 sierpnia 2023 roku. Niestety nie była to dla niego udana kadencja. Prowadził drużynę w 16 spotkaniach i wygrał tylko trzy spotkania - w lidze z Lechią Gdańsk (5:2) i GKS-em Katowice (1:0) oraz w Pucharze Polski z Gryfem Wejherowo (3:1).
"Artur - dziękujemy za pracę i wysiłek włożony w prowadzenie Zagłębia i życzymy powodzenia w dalszej karierze trenerskiej!" - czytamy na oficjalnej stronie klubu. W komunikacie przekazano też, że Derbinowi zaproponowano pracę w klubowej akademii.
Na razie nie wiadomo, kto będzie następcą 47-latka. Klub ma poinformować o tym w oddzielnym komunikacie. Nieoficjalnie mówi się, że będzie to były selekcjoner reprezentacji Białorusi - Aleksandr Chaczkiewicz.
Kilkadziesiąt minut po ogłoszeniu komunikatu o zmianie szkoleniowca przekazano też, że nowym dyrektorem sportowym klubu został Michaił Zalewski. W przeszłości pracował on m.in. w BATE Borysów.
Zagłębie Sosnowiec w tym sezonie radzi sobie koszmarnie. Zespół zajmuje ostatnie miejsce w lidze z dorobkiem zaledwie 11 punktów. Do bezpiecznej pozycji dającej utrzymanie śląska drużyna traci osiem punktów. Pierwszy mecz ligowy wiosną Zagłębia odbędzie się 18 lutego ze Zniczem Pruszków.