Oskar Tomczyk był jednym z czterech zawodników, których wyrzucono z reprezentacji Polski U17 podczas mistrzostw świata w Indonezji w związku z "aferą alkoholową". Najwyraźniej wybryk młodego napastnika nie zniechęcił do niego potencjalnych kupców. 17-latek właśnie zmienił klub i podpisał długi kontrakt.
Młodzieżowy reprezentant Polski jeszcze przed rozpoczęciem okna transferowego był łączony z wielkim transferem za granicę. Zainteresowany sprowadzeniem go miał być nawet Real Sociedad. Później media donosiły także o możliwości sprowadzenia go przez Śląsk Wrocław.
Teraz wiadomo, że żaden z dwóch powyższych klubów nie będzie miał Tomczyka u siebie. Zawodnik zdecydował się, że po wygaśnięciu jego umowy w Lechu Poznań przeniesie się do Wisły Płock, co drugi z klubów ogłosił wieczorem w środę 10 stycznia.
"Oskar Tomczyk ponownie w niebiesko-biało-niebieskich barwach! 17-letni napastnik związał się z Wisłą Płock umową obowiązującą do 30 czerwca 2026 roku" - czytamy na oficjalnej stronie klubu. Zawodnik od 2015 do 2020 roku trenował w płockim SSM-ie i przeniósł się do Akademii Lecha Poznań. W klubie z Wielkopolski zadebiutował nawet w seniorskiej piłce w rezerwach Lecha w II lidze.
- Nie ukrywam, że w jego pozyskanie zaangażowało się kilka osób, w tym także spoza pionu sportowego. Cieszymy się, że udało się przekonać tak utalentowanego zawodnika do naszego projektu i pomysłu na niego. Może on dać sztabowi szkoleniowemu nie tylko nowe opcje w ofensywie, ale również podnieść rywalizację w kontekście roli młodzieżowca - przekazał dyrektor sportowy Wisły Dariusz Sztylka.
17-letni Oskar Tomczyk w tym sezonie grał jedynie w Centralnej Lidze Juniorów U19, gdzie zdobył dwa gole w trzech meczach dla Lecha Poznań. Trudno uwierzyć, że będzie on natychmiastowym wzmocnieniem ataku dla siódmej w tabeli I ligi Wisły Płock.