Polski piłkarz zerwał kontrakt z klubem I ligi. Aż tu zwrot. Sprawa ma drugie dno

Sebastian Steblecki w poprzednim sezonie występował w barwach Chrobrego Głogów na poziomie I ligi. Wychowanek Cracovii radził sobie naprawdę dobrze, ale w tym sezonie został zesłany do rezerw. Niedawno mec. Marcin Kwiecień poinformował o rozwiązaniu kontraktu Stebleckiego z Chrobrym z winy klubu. Teraz okazuje się, że sprawa może zakończyć się w sądzie, a w tej sytuacji piłkarz może nie być bez winy.

Cracovia, SC Cambuur, Górnik Zabrze, Chojniczanka Chojnice, GKS Tychy oraz Chrobry Głogów - to piłkarskie CV Sebastiana Stebleckiego, do niedawna gracza Chrobrego. Większość spotkań w karierze zagrał na poziomie I ligi, natomiast ma też za sobą 84 występy w ekstraklasie, w której strzelił siedem goli i zanotował pięć asyst.

Zobacz wideo Robert Lewandowski w ogniu krytyki. "Nie zgodzę się"

Steblecki grał w Eredivisie w barwach Cambuur w latach 2014-2016. W tym czasie wystąpił w 16 meczach. - Liga holenderska to przede wszystkim większy profesjonalizm. Będąc tam na co dzień, widząc wszystko od środka, człowiek tym profesjonalizmem po prostu się zaraża - mówił Sport.pl Steblecki po powrocie do ekstraklasy, gdy zdecydował się na przenosiny do Górnika Zabrze.

Klub nie płacił piłkarzowi przez dwa miesiące. Umowa rozwiązana. Koniec sprawy w sądzie?

Mec. Marcin Kwiecień oraz Samuel Szczygielski z portalu meczyki.pl informowali 20 listopada, że Steblecki rozwiązał kontrakt z Chrobrym z winy klubu. Powodem tej decyzji miały być zaległości w pensjach, a PZPN zdecydował się orzec tę sprawę na korzyść zawodnika. Warto dodać, że umowa była ważna do czerwca 2025 roku. Okazało się, że Chrobry nie płacił Stebleckiemu przez dwa miesiące, co zgodnie z regulaminem federacji pozwala na to, by rozwiązać umowę z pracodawcą z jego winy.

- Najpierw trzeba wystosować wezwanie do zapłaty, a pracodawca ma dwa tygodnie na to, by uregulować należności. Jeśli to nie skutkuje, można złożyć wniosek o rozwiązanie umowy i dokładnie tak postąpiliśmy - powiedział "Gazecie Wrocławskiej" mec. Kwiecień. Chrobry mógł zaskarżyć ten wniosek w ciągu siedmiu dni, ale na to się nie zdecydował. Okazuje się, że Steblecki w tej sprawie może nie być bez winy. Podane źródło dodaje, że piłkarz chciał wymusić transfer i mimo ważnego kontraktu z Chrobrym negocjował z innym klubem.

Latem tego roku Steblecki mógł zmienić klub i dołączyć do Wisły Płock. Ostatecznie ten ruch nie doszedł do skutku, bo propozycja Wisły była niższa od tej, jakiej wymagał Chrobry. Prawdopodobnie zatem piłkarz chciał wymusić latem transfer do Płocka. Steblecki zagrał trzy mecze w tym sezonie I ligi, a potem został zesłany do rezerw.

Chrobry wydał krótki komunikat, w którym przekazał, że analizuje zapisy kontraktowe oraz "oczekuje na złożenie odpowiednich not" od strony adwokata Stebleckiego. "Ze strony klubu były dokładane wszelkie starania, aby pozwolić zawodnikowi odnaleźć się w nowej sytuacji i umożliwić mu powrót do gry w pierwszym zespole" - czytamy. Niewykluczone, że sprawa ostatecznie rozstrzygnie się w sądzie.

Chrobry zakończył poprzedni sezon I ligi na dziewiątym miejscu. Spora w tym zasługa Stebleckiego, który strzelił siedem goli i miał cztery asysty w 33 meczach. W tym sezonie głogowianie radzą sobie nieco gorzej, bo po 15 meczach mają 15 punktów, co daje im 14. miejsce i zaledwie punkt przewagi nad strefą spadkową.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.