Nareszcie! Koniec wojny domowej w polskim klubie. "Osiągnięto porozumienie"

Ostatnie miesiące były bardzo trudne dla Arki Gdynia. Klub zmagał się z ogromnymi problemami finansowymi oraz wewnętrznymi konfliktami pomiędzy właścicielami a lokalną społecznością, sponsorami czy samym miastem. Z tego powodu kibice rozpoczęli bojkot, przez co na domowych meczach gdyński stadion świecił pustkami. W środę 15 listopada w sprawie nastąpił przełom, o czym klub poinformował w mediach społecznościowych.

- Przykre to, co się dzieje wokół Arki, ale to, jak widać, nie jest wina środowiska, tylko Wasza, a takim postępowaniem jedynie dolewacie oliwy do ognia - mówił pod koniec sierpnia o kuriozalnych scenach z udziałem właścicieli Arki Gdynia trener Sebastian Czajka - koordynator Gdyńskiej Akademii Piłkarskiej Dąbrowa. Właściciele, czyli rodzina Kołakowskich, została oskarżona o ignorowanie lokalnego środowiska oraz o to, że klub traktują jak maszynkę do zarabiania pieniędzy.

Zobacz wideo Co za słowa Piotra Zielińskiego! "Spełnienie dziecięcych marzeń"

Koniec wojny domowej w Gdyni. Właściciel wydał oświadczenie. "Osiągnięte porozumienie"

Gdyby tego było mało, Michał Kołakowski "z uśmiechem na twarzy" przekazał piłkarzom, że będą otrzymywali jedynie połowę należnego wynagrodzenia. Ponoć Kołakowski, chcąc uniknąć wniosków piłkarzy do PZPN o rozwiązanie kontraktów z winy klubu, wypłacał im niepełne pensje. W zespole rozpoczął się chaos. Miasto Gdynia odcięło się od finansowania Arki. Podobnie zrobili lokalni sponsorzy, a kibice rozpoczęli bojkot, nie przychodząc na domowe mecze. Takie akty desperacji były spowodowane sprzeciwem, jaki gdyńskie środowiska chciały wyrazić wobec właścicieli.

W mediach regularnie pojawiały się informacje o kolejnych zbulwersowanych osobach z otoczenia Arki Gdynia lub kuriozalnych sytuacjach, jakie działy się wewnątrz klubu. W końcu w środę 15 listopada w gdyńskiej wojnie domowej nastąpił przełom. Po południu w mediach społecznościowych ukazało się oświadczenie Michała Kołakowskiego, w którym czytamy, że właściciel spotkał się z przedstawicielami lokalnych środowisk i prezydentem miasta. Udało im się dojść do porozumienia.

"Kibice, dzisiaj miało miejsce kolejne spotkanie, w którym wzięli udział przedstawiciele środowisk skupionych wokół Arki. W obecności Prezydenta Gdyni wspólnie złożyliśmy deklaracje potwierdzającą osiągnięte już wcześniej porozumienie. Cieszę się, że jego efektem będzie powrót na trybuny Stadionu Miejskiego i wsparcie seryjnie wygrywającej drużyny." - czytamy na oficjalnej stronie klubu.

"Przez ten kilkumiesięczny okres, w którym trwał bojkot kibiców oraz wstrzymano finansowanie z miasta, czułem dużą odpowiedzialność. Nie zapominajmy, że przeszła i obecna sytuacja była i jest nadal dużym wyzwaniem organizacyjnym oraz finansowym. Dlatego chciałbym podziękować wszystkim pracownikom Klubu, że w tym niełatwym okresie zawsze dawali z siebie wszystko." - dodał Kołakowski. Oznacza to, że najprawdopodobniej kibice Arki pojawią się na derbach Trójmiasta przeciwko Lechii Gdańsk, które odbędą się w piątek 24 listopada o godz. 20:30.

Pod koniec października media przekazały informacje o potencjalnej sprzedaży klubu przez rodzinę Kołakowskich, jednak obecny właściciel nadal pozostaje na stanowisku. Na ten moment Arka Gdynia z 29. punktami na koncie jest liderem I ligi.

Więcej o: