Odra Opole bez wątpienia zaczęła przyciągać baczną uwagę kibiców polskiej piłki. W mieście trwają prace nad jednym z najnowocześniejszych obiektów w kraju. Nowy stadion Odry ma być trzy razy większy od dotychczasowego, a dzięki zamontowaniu paneli słonecznych w znacznej części korzystać będzie z energii odnawialnej. Całkowity koszt ma inwestycji ma wynieść 170 milionów złotych. Stadion Odry wciąż jest w budowie, czego nie można powiedzieć o drużynie. W niej wszystko jest na swoim miejscu i już wyrosła na największą rewelację pierwszej części sezonu.
Równo rok temu Odra zajmowała przedostanie miejsce w tabeli I ligi i wydawała się pewnym kandydatem do spadku. Utrzymała się tylko dzięki ambitnej postawie w końcówce sezonu. Teraz ma na koncie siedem zwycięstw w 11 meczach i tylko sześć straconych goli. W tabeli prowadzi z dorobkiem 24 punktów. Nawet sami zawodnicy są lekko zaskoczeni. - Skłamałbym, gdybym powiedział, że przed sezonem byłem pewny, że Odra będzie tak wysoko. Nie mówiąc już o pierwszym miejscu! Okej, wiedziałem, że mamy dobry zespół i liczyłem, że uda się trochę namieszać w lidze. Ale że będzie tak dobrze w tej części sezonu? Tego nikt się nie spodziewał - wyznał kapitan Odry Mateusz Kamiński w rozmowie z TVP Sport.
Jak doszło do takiej metamorfozy? Chodzi o mądre zarządzanie. - Latem zaszło w składzie wyjątkowo mało zmian, trzon zespołu został zachowany. Tak naprawdę właściwa przebudowa miała miejsce zimą, mieliśmy czas, aby się poznać i dobrze zgrać. Myślę, że na ukłony zasługuje również zarząd Odry, który pomyślał o transferach dużo wcześniej. Teraz zbieramy tego owoce - wyjaśnił piłkarz.
Po tak wspaniałych 11 kolejkach trudno nie myśleć o możliwym powrocie do ekstraklasy. Odra czeka na niego już ponad 40 lat. Piłkarze zapewniają, że na razie o tym nie myślą. - Jeszcze daleka droga, jeszcze wiele meczów przed nami. Zgoda, jesteśmy na pierwszym miejscu, ale mamy dopiero październik. Na szczęście szatnia Odry jest na tyle doświadczona, że nie tylko ja, ale także inni koledzy tonują nastroje. Mogę zapewnić, że nikt nie odleciał i cały zespół twardo stąpa po ziemi - uciął temat Kamiński.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl
Gdyby Odra faktycznie awansowała, byłaby to piękna historia z jeszcze jednego powodu. Inauguracja nowego stadionu wypadłaby już w rozgrywkach ekstraklasy. Obiekt zgodnie z planem ma zostać oddany w drugiej połowie 2024 r. i postępy w budowie wskazują na to, że uda się tego terminu dotrzymać.