Wisła Kraków nieźle rozpoczęła zmagania w tym sezonie I ligi. W trzech meczach zespół Radosława Sobolewskiego wywalczył pięć punktów. W meczach ze Stalą Rzeszów i Górnikiem Łęczna padły remisy, zaś w starciu z Polonią "Biała Gwiazda" wygrała 3:2. Celem zespołu spod Wawelu na bieżące rozgrywki jest powrót do ekstraklasy.
W następnej kolejce Wisła zmierzy się na wyjeździe z GKS-em Tychy. Jak się okazuje, krakowianie nie będą mogli liczyć na wsparcie fanów. Klub z Tych poinformował o oficjalnym oświadczeniu o zamknięciu sektora gości.
Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.
"Informujemy, że w związku z ostatnimi, ulewnymi opadami deszczu wykryto awarię systemu bezpieczeństwa w sektorze gości Stadionu Miejskiego w Tychach. W związku z tym sektor ten pozostanie zamknięty dla kibiców Białej Gwiazdy podczas sobotniego meczu 4. kolejki. Trwają intensywne prace nad usunięciem usterki" - czytamy.
Post z komunikatem skomentował właściciel Wisły Kraków Jarosław Królewski. "Ok." - napisał krótko.
W sieci pojawiły się już domysły, że zamknięcie sektora jest spowodowane ostatnimi zdarzeniami w Radłowie. W ostatnich dniach coraz więcej środowisk kibicowskich krytykuje kibiców Wisły. Na ostatnim meczu Legii z Ruchem pojawiły się mocne transparenty. "Wisła i Unia - mordercy i śmiecie. Nie ma dla tych k*** miejsca w kibicowskim świecie", "Ilu kibiców musi zginąć z rąk tchórzy bez honoru i zasad, by ich wszyscy wykluczyli z kibicowskiego świata?", "Dla Rajmunda pamięć, znicze. A czy Wisłę rozliczycie?" - takie treści pojawiły się przy Łazienkowskiej.
Klub z Tych oficjalnie utrzymuje, że zamknięcie sektora ma związek z awarią. Mecz GKS Tychy - Wisła Kraków zaplanowano na sobotę 12 sierpnia na 17:30.