Wisła na kursie do ekstraklasy. Wysoka wygrana w hitowym starciu [WIDEO]

Wisła Kraków pokonała u siebie 3:1 Stal Rzeszów i potwierdziła, że marzenia o powrocie do ekstraklasy są czymś realnym. "Biała Gwiazda" jest już wiceliderem rozgrywek. Z kolei Stal miała szansę zbliżyć się do miejsca gwarantującego grę w barażach, jednak była zespołem słabszym.

27. kolejka rozgrywek pierwszej ligi rozpoczęła się od remisu 1:1 między niebędącym bez szans na grę w barażach o ekstraklasę Chrobrym Głogów a Resovią Rzeszów. Z kolei w piątkowym hicie druga rzeszowska drużyna, a więc tamtejsza Stal, zmierzyła się przy Reymonta z Wisłą Kraków, która tydzień temu zanotowała dopiero pierwszą ligową porażkę w 2023 roku. I dziś udowodniła, że był to jedynie wypadek przy pracy.

Zobacz wideo "Ted Lasso" - 3. sezon popularnej, piłkarskiej opowieści [ZWIASTUN]

Wisła Kraków dała koncert w pierwszej połowie. Trzy bramki, a mogło być więcej, gdyby nie VAR

Już w piątej minucie w sytuacji sam na sam znalazł się Luis Fernandez. Napastnik gospodarzy, ku zaskoczeniu fanów, nie zdołał wykorzystać tej sytuacji. Kilka chwil później świetną sytuację miał Angel Rodado, jednak Hiszpan po silnym strzale trafił tylko w słupek.

Krakowianie z minuty na minutę się rozpędzali. W 26. minucie trafili do siatki rywali po rzucie wolnym, jednak po analizie VAR sędzia uznał, że Miki Villar był na spalonym. Co się odwlecze, to nie uciecze. W 32. minucie arbiter podyktował gospodarzom rzut karny, a z jedenastu metrów do siatki trafił Luis Fernandez. Dwie minuty później na tablicy wyników było już 2:0. David Junca świetnie wykończył bardzo dobrą wrzutkę Villara.

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl

Stal nie potrafiła odpowiedzieć na dwa szybkie ciosy ze strony Wisły. Kiedy wydawało się, że będzie przegrywać dwiema bramkami, gospodarze w doliczonym czasie gry podwyższyli na 3:0. Autorem trafienia lobem był Angel Rodado, który wykorzystał zagranie Luisa Fernandeza.

Stal Rzeszów z honorowym golem, Wisła z trzema punktami. Kurs na ekstraklasę?

Po zmianie stron najpierw Wisła próbowała podwyższyć na 4:0 - Rodado nie wykorzystał jednak okazji sam na sam. Chwilę później serię strzałów na bramkę Mikołaja Biegańskiego oddali przyjezdni - nie przyniosło im to jednak premierowego trafienia przy Reymonta. Wiślacy wciąż mieli wynik pod kontrolą.

W 68. minucie rzeszowianie doczekali się bramki. Najpierw sędzia podyktował rzut karny po faulu na Patryku Małeckim, a chwilę później jedenastkę wykorzystał Bartłomiej Poczobut. 29-latek pewnie pokonał Biegańskiego. Od 75. minuty Stal grała w osłabieniu. Było to pokłosie drugiej żółtej kartki Krzysztofa Danielewicza. Ostatecznie do końca meczu nic się już nie zmieniło i gospodarze cieszyli się z trzech punktów.

Wisła Kraków dzięki zwycięstwu ma już na koncie 48 punktów i awansowała na drugie miejsce w tabeli. Wiślacy potwierdzili swoje aspiracje sięgające powrotu do ekstraklasy. Z kolei Stal utrzymała ósme miejsce, jednak nie wykorzystała szansy zrównania się punktami z szóstą Arką. Do końca sezonu zostało siedem kolejek.

Wisła Kraków - Stal Rzeszów 3:1 (3:0)

Bramki: 32' Luis Fernandez, 34' David Junca, 45' Angel Rodado - 68' Bartłomiej Poczobut

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.