Kolejny współwłaściciel chce odejść z Wisły Kraków. Szokujące fakty

Chociaż Jarosław Królewski przed tygodniem zapowiedział odejście z Wisły Kraków, to dziś wygląda na to, że za chwilę zostanie jej większościowym akcjonariuszem. Wszystko to przez środowe wystąpienie innego ze współwłaścicieli. - Moja dalsza współpraca z dotychczasowymi wspólnikami nie jest możliwa. I to pomimo faktu, że mowa o Wiśle Kraków - powiedział Tomasz Jażdżyński.

- Nie potrafię powiedzieć, że to moja ostatnia konferencja w roli współwłaściciela Wisły Kraków. Ja mam nadzieję, że tak będzie, bo to by oznaczało, że jest jakiś plan, a wszystkie nieprzyjemne rzeczy, które mnie ostatnio spotykają, to jakaś część tego planu - powiedział na specjalnym briefingu prasowym Tomasz Jażdżyński.

Zobacz wideo

Jeden ze współwłaścicieli Wisły spotkał się w środę z dziennikarzami, czyniąc dokładnie to samo, co przed tygodniem zrobił inny ze współwłaścicieli - Jarosław Królewski. Jażdżyński, tak samo jak jego wspólnik, zapowiedział odejście z klubu z powodu braku porozumienia między akcjonariuszami klubu.

- Moja dalsza współpraca z dotychczasowymi wspólnikami nie jest możliwa. I to pomimo faktu, że mowa o Wiśle Kraków. Jestem gotowy oddać wszystkie akcję za cenę, za które je kupiłem. Jeśli to dla kogoś dużo, to zrobię to nawet za złotówkę. Zamrożę wszystkie pożyczki, których udzieliłem, na okres 2,5 roku, aby klub miał jeszcze trzy szanse awansu do ekstraklasy. Potem to, co będzie, odłożę na kolejne 2,5 roku, aby było łatwiej - powiedział Jażdżyński.

Wojciech Szczęsny podczas meczu Polska-Meksyk na mundialu Katar 2022. Doha, 22 listopada 2022 r.To koniec. Czołowy angielski klub rezygnuje z Wojciecha Szczęsnego

I dodał: - Wysłałem również drugą propozycję, w której jestem gotów przejąć akcje pozostałych udziałowców. Jednak pod warunkiem, że wezmą oni odpowiedzialność za swoje działania, które nastąpiły po spadku Wisły z ekstraklasy i w lecie. Dużej części dziury finansowej klub nie jest już w stanie sam wypełnić, bo możliwości, które wtedy były dostępne, są już nieaktualne.

Jednocześnie Jażdżyński nie zostawił wątpliwości, która opcja - jego zdaniem - wydaje się najbardziej prawdopodobna. - Takie propozycje wymagają dłuższego okresu do namysłu, ale terminy gonią. Niedługo trzeba dokonać płatności związanych z licencjami, dlatego prosiłem, aby dzisiaj do końca dnia była odpowiedź. Mam nadzieję, że jedna z tych propozycji zostanie wykorzystana - powiedział.

- To, że Jarosław Królewski zostanie w najbliższym czasie większościowym udziałowcem, jest jedyną opcją wyrażoną na głos w gronie wspólników - dodał.

- Dla dobra Wisły Kraków akceptuję również natychmiastowe odejście z klubu, nie wycofując żadnych środków, które włożyłem, pomimo kroków, które do tej decyzji mnie skłoniły. Nie robię tego od razu, bo mamy za sobą serię rezygnacji. Kolejna sparaliżowałaby działanie klubu. A ja staram się być człowiekiem odpowiedzialnym - zakończył.

Jażdżyński odpowiedział na słowa Królewskiego

Słowa Jażdżyńskiego to odpowiedź na zeszłotygodniowe wystąpienie Królewskiego. - Wydaje mi się, że jeszcze potrzeba trochę czasu do rozwiązania tej sytuacji. Dla mnie terminem decyzji jest koniec roku. Wtedy musimy podjąć decyzję, kto będzie głównym dowodzącym. W przypadku braku zmian dojdzie do sytuacji, która nie będzie optymalna dla klubu. Wówczas przekażę swoje akcje stowarzyszeniu kibiców Wisły "Socios" - mówił Królewski.

I dodał: - Kilka dni temu zaproponowałem moim współudziałowcom, by do konsolidacji kapitału doszło jak najszybciej. Zaproponowałem, że moje akcje mogą zostać przekazane inwestorowi za złotówkę. Będąc poza klubem, bardzo chętnie będę pomagał klubowi w każdej formie finansowej.

Królewski w 2019 r. był jedną z osób, które uratowały Wisłę przed upadkiem. Obecnie ma 26,84 proc. akcji. Pozostałe posiadają Jakub Błaszczykowski i Jażdżyński (po 26,84 proc. akcji), oraz Władysław Nowak, Adam Adamczyk i Adam Łanoszka (3,75 proc.).

Jakub T.Jest decyzja prokuratury ws. członka zarządu i b. sekretarza generalnego PZPN

Na godzinę przed konferencją prasową Wisła Kraków poinformowała o dymisji prezesa Władysława Nowaka. Jażdżyński zapowiedział, że niedługo pojawią się w tej sprawie nowe wieści.

Wisła bardzo słabo radzi sobie w I lidze. Po 18. kolejkach drużyna Radosława Sobolewskiego zajmuje dopiero 10. miejsce w tabeli ze stratą czterech punktów do miejsca barażowego i aż 10 do miejsca gwarantującego awans do ekstraklasy.

Więcej o: