Sensacyjny skład podium w 1. lidze i niespodziewany mistrz. Katastrofa Wisły Kraków

Gdyby sezon piłkarski w Polsce zakończyłby się dzisiaj, to do Ekstraklasy awansowałby ŁKS Łódź oraz po raz pierwszy w historii Puszcza Niepołomice. Szansę na powrót do elity miałby też m.in. Ruch Chorzów i Arka Gdynia.

W niedzielę rozegrano ostatnie mecze Fortuna 1. Ligi. Już w sobotę stało się jasne, że mistrzem jesieni na zapleczu ekstraklasy został ŁKS. W ostatnim spotkaniu przed przerwą łodzianie rozbili na wyjeździe GKS Katowice 5:1. Przed sezonem media informowały o dużych problemach finansowych ŁKS-u. Mimo tego Kazimierz Moskal stworzył drużynę, która zdołała wspiąć się na szczyt I ligi. Łodzianie ostatni mecz przegrali w sierpniu. Teraz notują serię 10 meczów bez porażki i pięciu meczów wygranych z rzędu.

Zobacz wideo Co musi zrobić Lewandowski, żeby zostać sportowcem roku?

Agencja Wyborcza/TwitterKibice Ruchu Chorzów wywiesili skandaliczny transparent, a prezes klubu jeszcze ich broni

Wielkie firmy walczą o powrót do ekstraklasy. Poza jedną

Kolejne dwa miejsca zajmują Puszcza Niepołomice i Ruch Chorzów. W obu przypadkach możemy mówić o sensacji. Puszcza długo była liderem, ale na koniec rundy złapała lekką zadyszkę. W niedzielę zremisowała na wyjeździe z Górnikiem Łęczna 2:2, a tydzień temu uległa Chrobremu Głogów. Z kolei Ruch Chorzów to beniaminek I ligi, ale pokazał, że zamierza już w pierwszym sezonie walczyć o powrót do ekstraklasy.

Czwarty jest Chrobry Głogów, który w zeszłym sezonie przegrał baraż o ekstraklasę z Koroną Kielce. W ostatniej kolejce piłkarze Chrobrego dokonali rzeczy, jakby się mogło wydawać, niemożliwej. Do 70. minuty przegrywali ze Stalą Rzeszów aż 0:3, żeby na koniec... zremisować 3:3! Trzeciego gola zdobyli w 93. minucie. Piąte i szóste miejsce zajmują kolejni faworyci do awansu – Bruk-Bet Termalika i Arka Gdynia.

Największym rozczarowaniem jest za to oczywiście Wisła Kraków. Spadkowicz z ekstraklasy miał walczyć o natychmiastowy powrót do elity. W niedzielę znowu dał sobie wydrzeć zwycięstwo w końcówce i zremisował z Sandecją Nowy Sącz 1:1. Wisła zajmuje 10. miejsce i jej szanse na awans bezpośredni są bardzo małe. "Biała Gwiazda" traci aż dziesięć punktów do drugiego miejsca. Patrząc na formę wiślaków naprawdę trudno wyobrazić sobie, że zespół na wiosnę zacznie seryjnie wygrywać mecze. Do miejsc barażowych Wisła traci cztery punkty, więc jej ogólne szanse na awans do ekstraklasy nie są iluzoryczne. Krakowski klub musi jednak zacząć seryjnie wygrywać mecze, a ma z tym ogromny problem i to nie od dzisiaj.

Gol dla Wisły Kraków w meczu z SandecjąKompromitacja Wisły Kraków. Fatalny występ z ostatnią drużyną tabeli

Miejsca spadkowe zajmują natomiast Odra Opole, Skra Częstochowa i Sandecja Nowy Sącz. Różnice punktowe, jak to w I lidze bywa, są jednak minimalne i każda z tych ekip ma szanse w rundzie wiosennej uratować się przed spadkiem. Rozgrywki Fortuna 1. Ligi wrócą w drugi weekend lutego. Do rozegrania pozostało 16 kolejek.

Więcej o: