Legendarny klub bryluje w I lidze. Walka o wielki powrót do ekstraklasy

Czy Ruch Chorzów wreszcie powróci do Ekstraklasy? 14-krotni mistrzowie Polski w tym sezonie I ligi radzą sobie znakomicie. W ostatnich trzech meczach "Niebiescy" odnieśli zwycięstwa i to z niedawnymi ekstraklasowiczami. Dzięki temu chorzowianie utrzymali pozycję lidera.

Ruch Chorzów w tym sezonie jest beniaminkiem I ligi. Po czterech latach spędzonych na niższych poziomach "Niebiescy" włączają się do walki o powrót do Ekstraklasy (ostatni raz grali w niej w sezonie 2016/27). W miniony piątek zawodnicy prowadzeni przez Jarosława Skrobacza pokonali w 10. kolejce Zagłębie Sosnowiec 2:0, co pozwoliło im utrzymać pozycję lidera.

Zobacz wideo Hit. Lewandowski tańczył z ojcem Boatenga. "Nie wychodziłby z dyskoteki"

Ruch Chorzów liderem I ligi. 14-krotni mistrzowie Polski marzą o powrocie do Ekstraklasy

Chorzowianie bardzo dobrze rozpoczęli ten sezon I ligi. W pierwszych sześciu meczach nie zaznali goryczy porażki, a na dodatek trzy z nich wygrali. Warto podkreślić, że udało im się pokonać m.in. Chrobrego Głogów (2:0), czyli szósty zespół poprzednich rozgrywek oraz czołową drużynę obecnego sezonu, czyli Puszczę Niepołomice (2:0). 

Po serii czterech zwycięstw z rzędu (łącznie z Pucharem Polski) Ruch Chorzów doznał małej zadyszki. Dwa remisy kolejno z Górnikiem Łęczna i Chojniczanką Chojnice (oba 1:1) oraz porażka z ŁKS-em (0:2), mogły zasiać ziarno niepewności wśród kibiców zespołu, czy dobry początek, nie będzie oznaczał ponurego końca. 14-krotnym mistrzom Polski udało się jednak wrócić na zwycięską ścieżkę i to w wielkim stylu. 

Kibice Bayernu Monachium i Robert LewandowskiTak kibice Bayernu nazwali Lewandowskiego. W Monachium musi być "gotowy na piekło"

Ruch pokonał takich rywali jak Bruk-Bet Termalica Nieciecza (2:1), Podbeskidzie Bielsko-Biała (1:0) i Zagłębie Sosnowiec (2:0). W międzyczasie chorzowianie odpadli też z Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze (0:1), ale zwycięstwa w I lidze, a zwłaszcza wygrana z Podbeskidziem, pozwoliły im na pozycję lidera w tabeli. 

Choć sezon jeszcze długi, a perspektywa awansu do Ekstraklasy daleka, to Ruch Chorzów jawi się jako zespół, który o ten awans będzie chciał powalczyć. Jeśli piłkarzom beniaminka uda się utrzymać formę na wystarczająco wysokim poziomie, to przynajmniej, którejś z miejsc 3-6, które uprawniają do gry w barażach, wydaje się być trudny, lecz dosyć realnym celem. 

Gregoire Nitot: To projekt mojego życia. Mam jeszcze 10-15 mln złotych na PolonięGregoire Nitot: To projekt mojego życia. Mam jeszcze 10-15 mln złotych na Polonię

Na razie największym konkurentem Ruchu jest ŁKS. Łodzianie w niedzielę 11 września w ramach 10. kolejki I ligi podejmą o 12:40 u siebie Bruk-Bet Termalikę Nieciecza. Jeśli wygra, to oba zespoły będą miały po 21 punktów. Chorzowianie powinni jednak zachować fotel lidera, bowiem ŁKS musiałby pokonać Bruk-Bet różnicą przynajmniej czterech bramek, aby mieć lepszy bilans, niż Ruch, a biorą pod uwagę formę ekipy z Niecieczy, aż tak wysoka porażka raczej im nie grozi.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

W następnej rundzie Chorzowianie zmierzą się za to z Wisłą Kraków, która chciałaby jak najszybciej powrócić do Ekstraklasy, ale trzy porażki w ostatnich czterech meczach nie są dobrym zwiastunem.

Więcej o: