Wisła Kraków zanotowała dobry start w rozgrywkach pierwszoligowych. Zespół prowadzony przez Jerzego Brzęczka po 7 meczach prowadził w tabeli I ligi, wyprzedzając m.in. ŁKS Łódź oraz Bruk-Bet Termalikę Nieciecza. Po porażce z Chrobrym Głogów krakowska drużyna może stracić pierwsze miejsce. Spora w tym zasługa Luisa Fernandeza, który w głupi sposób osłabił swój zespół w starciu w Głogowie.
Do sytuacji z udziałem Fernandeza i jednego z rywali doszło w 17. minucie meczu. Hiszpan, leżąc na murawie po nieudanej próbie wślizgu bez powodu...kopnął w kostkę Pawła Tupaja. Arbiter w pierwszej chwili pokazał piłkarzowi Wisły żółtą kartkę, jednak po interwencji VAR-u została ona zamieniona na czerwoną. W tej sytuacji od 20. minuty spadkowicz z Ekstraklasy musiał radzić sobie w dziesiątkę. Ostatecznie Wisła przegrała mecz 1:2, a Jerzy Brzęczek na konferencji prasowej nie był zadowolony z postawy zawodnika.
- Drużynie było na pewno bardzo ciężko, grając jednego mniej. Niestety wracamy do Krakowa bez punktów, ale dziękuję tej dziesiątce, plus tym, którzy weszli - za to zdrowie i serce, które zostawili na boisku, grając przeciwko jedenastu zawodnikom Chrobrego. Oczywiście gratuluję drużynie Chrobrego trzech punktów - zaznaczył szkoleniowiec Wisły i dodał też, że zachowanie Fernandeza doczeka się konsekwencji: - A jeśli chodzi o Luisa, to oczywiście będzie surowo ukarany za swoje zachowanie.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl
Nie wiadomo jeszcze, ile spotkań pauzy czeka 29-letniego Hiszpana za czerwoną kartkę. Niewątpliwie jednak będzie to spora strata dla zespołu z Krakowa. Fernandez wystąpił w tym sezonie w 5 meczach, w których zdobył 4 bramki i w dużej mierze przyczynił się do tego, że Wisła prowadzi w tabeli.