W piątek ŁKS Łódź wygrał 2:0 z Ruchem Chorzów po golach Lorenca i Pirulo. Zespoły zmierzy się ze sobą po wielu latach i niestety wzbudziło to u niektórych osób dużo sporo niezdrowych mocji.
Kibice Ruchu jeżdżą za swoim klubem, mimo że mają zakaz wyjazdowy. To konsekwencja wydarzeń z Głogowa. Podczas meczu z Chrobrym doszło do przepychanek w okolicach sektora gości, a ochrona była zmuszona użyć gazu.
W piątek przed meczem doszło na ulicach Łodzi do starć chuliganów. Gruby kibicowskie związane z Ruchem Chorzów były wspierane przez chuliganów Widzewa. Kibice obu drużyn mają od lat "zgodę", a ŁKS to z kolei najbardziej znienawidzona ekipa przez kibiców Widzewa.
Na nagraniach, które znalazły się w sieci, widać, jak zwaśnione grupy biją się ze sobą przy al. Bandurskiego, w pobliżu stadionu im. Władysława Króla. Obrazki wyglądają jak żywcem wyciągnięte lat 90. XX wieku, kiedy to tego rodzaju bitwy uliczne był "normą". Na szczęście nie doszło do bezpośrednich starć pomiędzy obiema grupami, gdyż bardzo szybko interweniowała policja. Na jednym z nagrań widać, jak funkcjonariusze musieli stanąć na środku ulicy, aby zapobiec starciom.
Ostrzegamy poniższe materiały wideo zawierają przemoc oraz wulgaryzmy.