Brzęczek i Wisła czekali 103 dni na zwycięstwo. "Wyliczanie meczów nie jest miłe"

- Wyliczanie meczów bez zwycięstwa nie jest miłe, ani przyjemne dla żadnego trenera. Za wiele rzeczy biorę odpowiedzialność i nie chcę działać pod wpływem emocji czy pod presją mediów i kibiców. Wisła musi teraz cierpieć - powiedział trener Wisły Kraków, Jerzy Brzęczek.

- Czuję dużą ulgę. Ostatnie miesiące nie były dobre dla klubu i dla mnie. Przychodziłem do Wisły z jasnym celem uratowania zespołu przed spadkiem. Niestety, to się nie udało, ale ostatni sezon był podsumowaniem tego, co działo się w klubie przez ostatnich kilkanaście miesięcy - po meczu z Resovią Rzeszów (2:0) powiedział trener Wisły Kraków, Jerzy Brzęczek.

Zobacz wideo Widzew po ośmiu latach wrócił do ekstraklasy. "Już nigdy nie będzie szedł sam"

Piątkowa wygrana była dla Wisły nie tylko pierwszym zwycięstwem po spadku z ekstraklasy, ale też pierwszym triumfem od 10 kwietnia. Tego dnia zespół Brzęczka pokonał u siebie Górnika Zabrze 4:1. Później jednak wiślacy nie wygrali sześciu meczów w ekstraklasie, przez co spadli do I ligi. Sezon w niej zaczęli od bezbramkowego remisu z Sandecją Nowy Sącz.

MŚ w lekkoatletyce 2022. Ewa Swoboda nie zakwalifikowała się do finału biegu na 100 mPolki bez awansu, a Swoboda ostra jak brzytwa. "Ruszyłam jak krowa"

- Wyliczanie meczów bez zwycięstwa nie jest miłe, ani przyjemne dla żadnego trenera. Musimy zachować chłodne głowy, co nie jest łatwe. Za wiele rzeczy biorę odpowiedzialność i nie chcę działać pod wpływem emocji czy pod presją mediów i kibiców. Wisła musi teraz cierpieć, ale musimy odbudować się w sposób rozsądny i na zdrowych zasadach - powiedział Brzęczek.

Brzęczek odetchnął z ulgą

W piątek Wisła wygrała z Resovią po golach Michała Żyry i Igora Łasickiego. - Najważniejsze dla nas jest to, że zdobyliśmy trzy punkty. Z takim celem przyjechaliśmy do Rzeszowa, mając jednocześnie świadomość, jak niewygodnym przeciwnikiem jest Resovia. W pierwszej połowie popełniliśmy jeszcze trochę błędów, ale w drugiej kontrolowaliśmy sytuację. Mogliśmy odnieść wyższe zwycięstwo - stwierdził Brzęczek.

I zakończył: - Przed nami jeszcze bardzo trudne 32 spotkania. Drużyna jest w przebudowie. Praktycznie 80 procent składu zostało zmienione, jest w nim dużo młodych zawodników. Musimy być pragmatyczni i zbierać punkty.

Robert LewandowskiPoważne kłopoty Barcelony. Musi szybko działać, by Lewandowski mógł grać w lidze

Wisła, przynajmniej do soboty, będzie liderem I ligi. W sobotę drużyna Brzęczka podejmie Arkę Gdynia, czyli jednego z faworytów do awansu do ekstraklasy.

Więcej o: