Kuriozalne zdarzenie w I lidze. Brutalnie sfaulował kolegę z drużyny, pojawiła się krew [WIDEO]

Do kuriozalnego, a zarazem bardzo nieszczęśliwego zdarzenia doszło w trakcie piątkowego meczu Resovii Rzeszów z Wisłą Kraków w I lidze. Pomocnik gospodarzy - Bartosz Kwiecień - ostrym wślizgiem wyciął kolegę z drużyny - Rubena Hoogenhouta. Holenderski obrońca Resovii poważnie ucierpiał, a na jego nodze pojawiła się krew.

"Pierwsza liga, styl życia" - to powiedzonko dobrze znane fanom zaplecza ekstraklasy. Tam, jeszcze częściej niż na najwyższym poziomie, zdarzają się rzeczy kuriozalne. Głównie fatalne pudła. Czegoś takiego, co wydarzyło się w Rzeszowie, jeszcze chyba nie było.

Zobacz wideo Widzew po ośmiu latach wrócił do ekstraklasy. "Już nigdy nie będzie szedł sam"

W 44. minucie obrońca Resovii - Ruben Hoogenhout - nabiegał na piłkę z myślą oddania strzału sprzed pola karnego. Strzału jednak nie było, bo Holendra zablokował jego kolega z drużyny. Nie było jednak tak, że Hoogenhout trafił w jednego z partnerów.

Legia zainteresowana Sebastianem Walukiewiczem. Ale są problemyLegia zainteresowana Sebastianem Walukiewiczem. Ale są problemy

Obrońca Resovii został zatrzymany bardzo ostrym wślizgiem przez pomocnika własnej drużyny - Bartosza Kwietnia. Holender z pełnym impetem trafił w podeszwę kolegi, z jego nogi spadł but, a w okolicach kostki pojawiła się krew.

Kuriozalne zdarzenie w I lidze

Mimo że trener Resovii momentalnie przygotował zmianę, to Hoogenhout, kuśtykając, dograł pierwszą połowę do końca. Na drugą połowę już jednak nie wyszedł, bo w przerwie zmienił go Mateusz Bondarenko.

Było to idealne podsumowanie 45 minut w wykonaniu Kwietnia. Pomocnik Resovii przez całą pierwszą połowę grał bardzo ostro i już w 17. minucie został ukarany żółtą kartką. Później solidnie pracował na kolejną.

"Bartosz Kwiecień zawsze miał zadatki na rzeźnika, ale żeby skasować kolegę drużyny, to jednak rzadkość" - podsumował na Twitterze dziennikarz Michał Trela.

Trener z najlepszej niemieckiej szkoły w ekstraklasie. Trener z najlepszej niemieckiej szkoły w ekstraklasie. "Polska ma przewagę nad Niemcami"

Do przerwy Wisła Kraków prowadziła w Rzeszowie 1:0 po golu Michała Żyry. Mecz zakończył się zwycięstwem gości 2:0. Drugą bramkę zdobył Igor Łasicki.

Więcej o: