Skandal w Katowicach. PZPN wkracza do akcji. "Nie wiem, dlaczego podjął taką decyzję"

Krzysztof Michnicz
W trakcie meczu GKS-u Katowice z Widzewem Łódź doszło do skandalu. Spłonęły szaliki, a w kierunku sektora gości zostały wystrzelone fajerwerki. PZPN zapowiedział już postępowanie w tej sprawie.

W środę, 6 kwietnia w Katowicach rozegrano mecz pomiędzy GKS-em i Widzewem Łódź. Goście wygrali 2:0 po bramkach Marka Hanouska i Przemysława Kity. Jednak wydarzenia boiskowe zostały przyćmione przez zamieszki, które wybuchły na stadionie przy ulicy Bukowej. 

Zobacz wideo Były król strzelców ekstraklasy może skończyć karierę. "Jestem pół roku bez grania"

mecz GKS Katowice - Widzew ŁódźSkandal w Katowicach. Mecz przerwany. Kibice Widzewa ostrzelani petardami [WIDEO]

W 70. minucie spotkania pseudokibice GKS-u ostrzelali racami sektor gości. Sytuacja była na tyle niebezpieczna, że arbiter przerwał mecz, a piłkarze zeszli do szatni. Przez kilka minut próbowano uspokoić sytuację na trybunach. Wiele wskazywało na to, że mecz może nie zostać dokończony. Na trybunach płonęły szaliki i wyrywano krzesełka. Spiker wielokrotnie ostrzegał kibiców, że jeśli sytuacja się nie uspokoi, spotkanie się zakończy, a klub gospodarzy zostanie ukarany walkowerem. Ostatecznie mecz został dokończony, a goście wywieźli z Katowic komplet punktów. 

To już drugie tego rodzaju awantury w tym tygodniu w rozgrywkach I ligi. W niedzielę na stadionie w Łodzi kibice GKS Tychy próbowali sforsować ogrodzenie oddzielających ich od fanów gospodarzy, a także zdemolowali sektor dla kibiców gości oraz toalety i punkt gastronomiczny. Wstępnie straty na obiekcie przy alei Piłsudskiego obliczono na ok. 150 tys. złotych. 

Mecz Widzewa Łódź z GKS TychyAwantura na stadionie Widzewa. Mecz przerwany. Interweniowała policja [WIDEO]

Władze klubu z Katowic w oświadczeniu przesłanym dla Sport.pl potępiły już zachowania swoich kibiców.

"Klub oświadcza, że kategorycznie potępia wszelkie akty przemocy, w tym ataki fizyczne i niszczenie mienia. Działania takie uznajemy za przestępcze i bezwzględnie się od nich odcinamy. Podkreślamy, że GKS Katowice podjął szeroko zakrojone przygotowania, aby bezpiecznie zorganizować imprezę o charakterze podwyższonego ryzyka z udziałem kibiców drużyny gości. Dzięki skoordynowanej współpracy ze służbami oraz ponadnormatywnemu zaangażowaniu ochrony z góry udało się wyeliminować wiele negatywnych zdarzeń na stadionie i poza nim" — informują przedstawiciele GKS. Zaznaczają, że klub nie będzie obojętny na pozaboiskowe wydarzenia i wyciągnie konsekwencje wobec chuliganów. 

Sprawę będzie też wyjaśniać PZPN. Wiceprezes związku, Mieczysław Golba, w rozmowie ze Sport.pl zapowiedział, że Wydział Dyscypliny przyjrzy się wydarzeniom na trybunach oraz decyzjom delegata, który nie powinien pozwolić na wznowienie meczu.

- Każde zagrożenie, jakie powstaje podczas imprez sportowych, natychmiast powinno się spotkać z reakcją delegata. Nie wiem, dlaczego podjął taką, a nie inną decyzję. PZPN przeanalizuje całą sytuację i będą wyciągnięte konsekwencje w tej sprawie - dodaje. 

Władze Widzewa podziękowały z kolei swoim sympatykom za to, że nie dali się sprowokować i nie doszło do bijatyki na trybunach. - Chcieliśmy bardzo podziękować naszym kibicom za to, że w normalny sposób wspierali swój zespół - mówi Sport.pl Marcin Tarociński, rzecznik prasowy łódzkiej drużyny. 

Więcej o: