Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Duński klub oskarża ŁKS Łódź. Jest reakcja Polaków

- Nie dostaliśmy zapłaty od ŁKS-u za transfer Mikkela Rygaarda, choć minęło już dziewięć miesięcy od uzgodnionej daty przelewu - powiedział prezes FC Nordsjaelland, Jan Laursen w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty. Klub z I ligi odniósł się do oskarżeń Duńczyków.

Mikkel Rygaard dołączył do ŁKS-u Łódź w styczniu tego roku z duńskiego FC Norsdjaelland. Pomocnik podpisał z nowym pracodawcą kontrakt ważny do końca czerwca 2024 roku, a ogłoszenie transferu nastąpiło w dniu, w którym Rygaard obchodził swoje 30. urodziny. "Wiedziałem, że Krzysztof Przytuła, dyrektor sportowy ŁKS, naprawdę chciał mnie tu ściągnąć. Był zdeterminowany, abym dołączył do ŁKS. A to oczywiście zawsze pomaga w podjęciu decyzji o swojej przyszłości" - mówił Duńczyk tuż po podpisaniu kontraktu.

Zobacz wideo Jak wygląda zakulisowy rynek transferowy? Na to pytanie odpowiada raport PZPN [Studio Biznes]

ŁKS wciąż nie zapłacił za transfer Mikkela Rygaarda. Klub odpowiada na zarzuty

Prezes FC Nordsjaelland, Jan Laursen wypowiedział się na łamach portalu WP Sportowe Fakty na temat transferu Mikkela Rygaarda do ŁKS-u Łódź. Duńczyk zdradził, że klub z I ligi wciąż nie zapłacił za byłego pomocnika Charlton Athletic. "Nie dostaliśmy zapłaty, choć minęło już dziewięć miesięcy od uzgodnionej daty przelewu. Mimo że na prośbę ŁKS przesunęliśmy raz datę zapłaty, to wciąż nie otrzymaliśmy żadnej płatności. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich standardów. Profesjonalne kluby muszą dotrzymywać umów" - rozpoczął.

Laursen dodatkowo poinformował, że ŁKS nie odzywa się do FC Nordsjaelland od ponad miesiąca. "Przestali odpowiadać na nasze wiadomości, maile czy telefony. Wcześniej dostaliśmy tylko trzy odpowiedzi na więcej niż 50 prób kontaktu z naszej strony. Zrobiliśmy wszystko, żeby sytuacja nie dotarła do tego punktu. Ostrzegaliśmy ich, że sprawa może zostać upubliczniona, ale tu też nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Jedynym wyjściem jest poinformowanie odnośnych federacji i departamentu prawnego UEFA" - dodał działacz.

ŁKS odniósł się do całej sprawy i podał termin zapłaty za transfer Mikkela Rygaarda. "Informowaliśmy ich o całej sytuacji finansowej klubu. Mieliśmy określone kłopoty, ale w następnym tygodniu kapitał naszej spółki zostanie podniesiony o siedem milionów złotych i do końca października należność zostanie uregulowana. My też cierpimy, że nie wszyscy uregulowali zobowiązań wobec nas" - powiedział Bartosz Król, rzecznik prasowy klubu.

Więcej o: