Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Co za walka o finał baraży o ekstraklasę! Gol w końcówce i rzuty karne

Górnik Łęczna został pierwszym finalistą play-offów o awans do PKO Ekstraklasy. Zespół prowadzony przez Kamila Kieresia wygrał po rzutach karnych z GKS-em Tychy. Po 90 minutach był remis 1:1 po bramkach Kacpra Piątka oraz Michała Maka.

Radomiak Radom oraz Bruk-Bet Termalica Nieciecza zapewniły sobie bezpośredni awans do PKO Ekstraklasy, zdobywając odpowiednio 68 i 65 punktów w całym sezonie Fortuna 1.Ligi. W play-offach o ostatnie miejsce w Ekstraklasie walczą cztery zespoły: GKS Tychy, Górnik Łęczna, Arka Gdynia oraz ŁKS Łódź. W minioną środę poznaliśmy pierwszego finalistę.

Zobacz wideo Ponad 230 mln dla polskich klubów! "To jeden z najtrudniejszych sezonów w historii" [Studio Biznes]

Górnik Łęczna pierwszym finalistą play-offów w walce o awans do Ekstraklasy. Zwycięzcę wyłonił konkurs jedenastek

Tyszanie od samego początku spotkania narzucili wysokie tempo, co szybko znalazło odzwierciedlenie w wyniku. Jakub Piątek zagrał do brata Kacpra, a ten uderzył w długi róg bramki strzeżonej przez Macieja Gostomskiego i otworzył wynik spotkania. Kilkadziesiąt sekund później Bartosz Biel wyłożył piłkę do kolegi tuż przed bramką, ale ten spudłował. W 23. minucie gola strzelił Szymon Lewicki po akcji sam na sam, natomiast arbiter nie uznał go z powodu minimalnego spalonego. Pierwsza połowa meczu toczyła się w wysokim tempie.

W drugiej połowie tempo meczu spadło, natomiast wynik zmienił się dopiero pod koniec czasu podstawowego. Górnik starał się na wszystkie sposoby doprowadzić do wyrównania, ale nie zdołał przez wiele minut pokonać Konrada Jałochy. GKS Tychy zaczął popełniać coraz więcej prostych błędów, co odbiło się na liczbie sytuacji, do których dochodził Górnik. W 87. minucie Leandro efektownie ograł Bartosza Biela i zagrał do Michała Maka. Były zawodnik Lechii uderzył z trzynastu metrów i zapewnił drużynie z Łęcznej dogrywkę.

W niej zdecydowanie lepiej prezentowała się drużyna prowadzona przez Kamila Kieresia, natomiast zwycięzcę musiał wyłonić konkurs rzutów karnych. W pierwszej serii spudłował Paweł Wojciechowski oraz Szymon Lewicki. W dwóch kolejnych nikt się nie pomylił, natomiast w czwartej Gostomski obronił uderzenie Oskara Paprzyckiego. Awans Górnikowi zapewnił Aleksander Jagiełło, a Konrad Jałocha nawet nie zareagował na to uderzenie.

Drugiego finalistę play-offów poznamy około godziny 22:00. W następnym meczu Arka Gdynia zmierzy się z ŁKS-em Łódź. Na początku sezonu w pierwszym spotkaniu doszło do bezbramkowego remisu, natomiast w kwietniu tego roku Arka wygrała 2:1 po bramkach Macieja Rosołka oraz Marcusa Viniciusa.

Więcej o: