Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wściekły Malarz ruszył do kibica. Jest nagranie. To może być jego koniec w klubie

Jakub Balcerski
Arkadiusz Malarz nie potrafił powstrzymać emocji po wygranym 3:2 (1:0) spotkaniu ŁKS-u z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza. Gdy kibice dziękowali jego drużynie, bramkarz i kapitan łodzian ruszył do jednego z kibiców, który miał go obrazić. Wcześniej pokazywał, żeby ten przyszedł na murawę, a przed wejściem na trybuny, powstrzymali go dopiero koledzy. Według informacji Sport.pl zawodnik po sezonie może opuścić klub.

Arkadiusz Malarz w piątek zagrał całe spotkanie dla ŁKS-u przeciwko Bruk-Betowi Termalice Nieciecza. Dla kapitana łodzian był to pierwszy mecz od początku maja - przez cały miesiąc bronił młody Dawid Arndt. Mecz Malarzowi nie wyszedł, a zakończył go niepotrzebnym wybuchem emocji.

Zobacz wideo Paulo Sousa podjął ważną decyzję. "Chce budować dobrą atmosferę"

ŁKS pokonał Bruk-Bet Termalicę w kluczowym spotkaniu. Potem wszystkim udzieliły się emocje

ŁKS wygrał 3:2, ale Malarz nie mógł być zadowolony ze swojej gry. Nie pomógł przy żadnej z bramek dla Termaliki - przy pierwszej wyszedł do piłki dośrodkowanej w pole karne i nawet nie trącił strzału głową Mateusza Grzybka, a przy rzucie karnym rzucił się w lewo, podczas gdy Piotr Wlazło uderzył w prawy róg.

Po kontrowersyjnej końcówce i drugim rzucie karnym, tym razem dla łodzian, Malarz mógł odetchnąć. Jego zespół odniósł ważne zwycięstwo, bo teraz jest już pewny baraży. Na murawie dalej było jednak gorąco, bo piłkarze obu drużyn już po ostatnim gwizdku sędziego szukali zaczepek i przepychali się w kłótni o to, czy ostatnie minuty i decyzje sędziego Tomasza Marciniaka nie wypaczyły wyniku spotkania.

ŁKS - TermalicaŁKS-owi spełnił się najpiękniejszy scenariusz. Ważniejsze niż awans do ekstraklasy

Malarz nie wytrzymał. Ruszył do kibica na trybuny

Tam Malarz głównie odciągał jednak swoich zawodników od graczy Termaliki. Potem przyszedł czas na wspólną radość z piłkarzami ŁKS-u i kibicami. Jednak gdy zawodnicy stanęli przed trybuną z kilkoma tysiącami widzów, którzy weszli na piątkowy mecz, Malarz zaczął coś wyraźnie gestykulować, a następnie ruszył w kierunku kibiców. Zatrzymał go dopiero Maciej Dąbrowski, który wraz z innymi zawodnikami musiał odciągnąć bramkarza na bok. Końcówkę sytuacji można zobaczyć w zapisie z rozmowy Polsatu Sport po meczu z Michałem Trąbką (pierwsze pięć sekund materiału). Później urywek transmisji z meczu trafił na Twittera.

Co się wydarzyło? Wszystko wyglądało na konflikt Malarza z jednym z kibiców. Osoba, która oglądała spotkanie z trybun stadionu imienia Władysława Króla wskazała nam, że kapitan ŁKS-u miał zostać skrytykowany za słabą grę z Termaliką, jak i we wcześniejszych spotkaniach, a także wypominano mu wiek i, że nie jest już w takiej formie, jak kiedyś. Miały się także pojawić wyzwiska. Malarz miał natomiast odpowiedzieć zaproszeniem dla kibica na murawę, a gdy ten kontynuował obrażanie bramkarza, ten zdecydował się ruszyć w stronę trybun.

Oficjalnie: Trener Ireneusz Mamrot wrócił do ekstraklasyOficjalnie: Trener Ireneusz Mamrot wrócił do ekstraklasy

Niepewna przyszłość Malarza w ŁKS-ie. Odejdzie z klubu?

Sytuacja Malarza w ŁKS-ie nie należy do najłatwiejszych. Poza utratą miejsca w składzie na rzecz Dawida Arndta, który przeciwko Termalice nie zagrał ze względu na uraz kolana musiała być bolesna. Piątkowe spotkanie, mimo że wygrane, to przez starcie z kibicami i gorszą dyspozycję bramkarza z pewnością nie będzie mu się dobrze kojarzyło.

ŁKS - Termalika Bruk-Bet Nieciecza 3:2Do 98. minuty Nieciecza była w ekstraklasie! A potem był karny dla ŁKS!

A to nie koniec. Kontrakt Malarza z łódzkim klubem wygasa wraz z końcem czerwca tego roku i według informacji Sport.pl może nie zostać przedłużony. Działacze ŁKS-u spore nadzieje wiążą bowiem z Arndtem i Malarz może stać się w Łodzi niepotrzebny. Do rozmów odnośnie przyszłości z piłkarzami w większości przypadków dojdzie jednak po zakończeniu sezonu, a przed klubem jeszcze walka o awans do ekstraklasy w barażach, które właśnie sobie zapewnili.