Korona Kielce zremisowała 1:1 w meczu pierwszej kolejki I ligi z Chrobrym Głogów na wyjeździe. Gola dla gospodarzy w 43. minucie zdobył Michał Ilków-Gołąb, który wykorzystał rzut karny. W 90. minucie po bramce samobójczej Kamila Juraszka Korona wyrównała.
Trener Korony Kielce, Maciej Bartoszek na pomeczowej konferencji prasowej był wściekły na sędziów. Ci nie uznali drugiego gola samobójczego Juraszka z doliczonego czasu gry. Piłka znów odbiła się od obrońcy Chrobrego i wpadła do bramki, ale arbiter dopatrzył się wcześniejszego zagrania ręką i gola nie uznał.
- Na sali powinien pojawić się sędzia z asystentami i wytłumaczyć się ze swoich decyzji, bo ciągle jesteśmy krzywdzeni przez sędziów. Ostatnio tak się zrobiło, że pan sędzia może wszystko. Może karać, krzyczeć na osoby na ławce rezerwowych i popełniać błędy. Konsekwencje z ich pracy nie są wyciągane. Rozumiem, że sędzia jest tylko człowiekiem i ma prawo popełniać błędy, ale na litość boską, ile tak można?! - wściekał się szkoleniowiec.
- W zeszłym sezonie spadliśmy z Ekstraklasy m.in. przez dużo błędów sędziowskich. Długo byliśmy cicho, ale to, co dziś się wydarzyło, nie można zostawić na "sucho". Mam nadzieję, że niektóre osoby odpowiedzialne w końcu wezmą się za rozliczanie pracy sędziowskiej - mówił Bartoszek.
Przeczytaj także: