Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kibole Widzewa pobili piłkarza swojego klubu. Ten ma dość. Szybka reakcja

Adam Radwański, którego kibole Widzewa Łódź zaatakowali po sobotnim spotkaniu ze Zniczem Pruszków (0:1), chce odejść z zespołu. Piłkarz rozważa złożenie wniosku o rozwiązanie kontraktu z winy klubu - poinformował portal Sportowe Fakty WP.

Widzew Łódź w ostatniej kolejce przegrał z walczącą o utrzymanie drużyną z Pruszkowa, ale dzięki remisowi GKS Katowice z Resovią (1:1) zajął drugie miejsce w tabeli i zagra w przyszłym sezonie w 1. Lidze. Fatalne występy w poprzednich kolejkach, sprawiły jednak, że nawet gdyby Widzewowi w sobotę udało się wygrać ze Zniczem, fety w Łodzi miało nie być. Klub przygotował tylko skromną tablicę z napisem "awans jest nasz", ale nawet ona nie stanęła po meczu na środku boiska.

Zamiast radości, była złość i frustracja. Do tego stopnia, że na murawę wtargnęli chuligani. Zanim interweniowała policja, zdążyli zabrać piłkarzom koszulki, wygrażać im, a nawet pobić, bo uderzeni w twarz zostali Adam Radwański i Robert Prochownik.

Uderzony piłkarz Widzewa chce odejść z klubu

Jak poinformował portal Sportowe Fakty WP, Adam Radwański , który został uderzony przez jednego z kiboli, nie zamierza dłużej występować w Widzewie. "Piłkarz rozważa złożenie wniosku o rozwiązanie kontraktu z winy klubu, ale stosowne dokumenty nie zostały jeszcze złożone. Widzew nie komentuje sprawy" - czytamy na łamach serwisu. Drugi z poszkodowanych, Robert Prochownik, na razie nie zamierza iść w ślady kolegi. 

22-letni Radwański jest piłkarzem Widzewa od stycznia 2019 roku. W jego barwach grał jednak już w 2017 roku. Łącznie w barwach łódzkiego zespołu rozegrał 75 spotkań, w których strzelił 10 goli i zaliczył 4 asysty.

Przeczytaj także:

Więcej o: