Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Termalica. Dariusz Jarecki: Nie spodziewaliśmy się takiej strzelaniny

- Chcieliśmy postawić się wiceliderowi. Przeżywaliśmy ciężkie chwile i bylibyśmy zadowoleni nawet z remisu, ale cieszymy się, że przydarzył nam się decydujący kontratak - przyznał Dariusz Jarecki po zwycięstwie Termaliki Bruk-Bet z Cracovią. .

Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.plW historycznym wyjazdowym zwycięstwie beniaminkowi nie przeszkodziła nawet szybko stracona bramka. Od 9. minuty Cracovia prowadziła po golu Miroslava Covili. - Może nie do końca idealnie zaczęliśmy ten mecz, ale wiedzieliśmy, że nasza dobra gra przyniesie kolejne gole - mówił pomocnik Termaliki.

Z prowadzenia gospodarzy szybko zrobiło się 2:1 dla gości, jednak piłkarze obu zespołów do szatni schodzili przy remisowym rezultacie. - Najbardziej szkoda nam wyrównującego gola Zjawińskiego przed przerwą. Mimo to w szatni było widać wiarę w to, że możemy stąd wywieźć korzystny wynik - komentował.

Przez większość drugiej połowy bliżej zwycięstwa była Cracovia, jednak w ostatnich minutach meczu musiała walczyć tylko o remis. Groźny kontratak piłkarzy beniaminka skończył się golem Bartłomieja Babiarza na kwadrans przed końcem. - Na pewno nie spodziewaliśmy się takiej strzelaniny - przyznał Jarecki. - Przegrywaliśmy i potrafiliśmy się podnieść, przy okazji prezentując niezłą grę. Gdy jeszcze był remis 2:2, przeżywaliśmy ciężkie chwile. Szanowalibyśmy nawet jeden punkt, ale przydarzyła się decydująca kontra.

Beniaminek wyszedł zwycięsko aż z czterech spośród ostatnich pięciu spotkań, dlatego słowa Dawida Plizgi o tym, że Termalica musi "modlić się o utrzymanie", na chwilę straciły ważność. Piłkarze z Niecieczy zrównali się punktami m.in. ze swoim dzisiejszym rywalem i Legią Warszawa.

- Wierzyliśmy w to, że w końcu zaczniemy punktować. W tabeli wygląda to bardzo ładnie, jednak spokojnie z hurraoptymizmem. Wiemy, co jeszcze jest do poprawienia i ile spotkań przed nami. Im dłużej trwa sezon, tym lepszą piłkę prezentujemy - podsumował.

Więcej o: