I liga. Niepotrzebne obawy Duszana Radolskiego

Blisko 2 tys. km pokonali w tygodniu piłkarze Termaliki Bruk-Betu. Długa podróż do Świnoujścia i z powrotem nie wpłynęła na ich formę w meczu z Dolcanem Ząbki.

Niecieczanie wygrali 2:1. Prowadzenie objęli w 20. minucie. Dariusz Pawlusiński pokonał Macieja Humerskiego strzałem z 30 metrów. Bramkarz ma ostatnio pecha do drużyn z Małopolski. W środę przeciwko Sandecji wypuścił z rąk dośrodkowanie Marcina Makucha, a piłkę do pustej bramki skierował Marcin Chmiest.

Sześć minut po bramce Pawlusińskiego wynik podwyższył Jakub Biskup. W drugiej połowie Termalica Bruk-Bet mogła strzelić trzeciego gola, ale okazji nie wykorzystali Andrzej Rybski i Łukasz Szczoczarz. Do siatki trafili za to goście, po uderzeniu głową Marcina Hirsza. - Dolcan dobrze spisuje się na wyjazdach. Poza Ząbkami wywalczył połowę punktów i zdobył połowę bramek - przekonywał przed spotkaniem na oficjalnej stronie klubu Duszan Radolsky, trener niecieczan.

Przed przyjazdem do Małopolski goście rozegrali u siebie trzy mecze z rzędu. Termalica w tygodniu wróciła bez punktów z najdalszego wyjazdu w sezonie. Na Pomorzu przegrała z Flotą Świnoujście 0:1.

Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Dolcan Ząbki 2:1 (2:0)

Bramki: Pawlusiński (20.), Biskup (26.) - Hirsz (73.)

Termalica: Nowak - Ł. Kowalski Ż, Czerwiński, Pleva Ż, Kubowicz - Pawlusiński, Baran (77. Lipecki Ż), Rybski, Biskup (86. Martuś) - Szczoczarz (78. Metz), Drozdowicz

Więcej o: