Nie będzie można awansować do Premier League?

Jeśli władze Football League, skupiającej zespoły drugiej, trzeciej i czwartej ligi angielskiej zrezygnują z remisów żadna drużyna nie awansuje do Premier League - grożą najlepsze angielskie kluby.

Według planu szefa Football League Briana Mawhinneye po zakończonym remisem spotkaniu drużyny strzelałyby rzuty karne, albo każdy piłkarz miałby 8 s na zdobycie gola, startując z linii środkowej. Drużyna, która wygrałaby w taki sposób, zdobywałaby dwa punkty, przegrana tylko jeden. W czwartek ten pomysł skrytykowali piłkarze i trenerzy zespołów Football League. Ale 72 prezesów tych klubów uznali, że pomysł wart jest rozważenia.

Po tej decyzji nie wytrzymali trenerzy klubów Premier League. - to pomysł kogoś, kto nigdy nie grał w piłkę i nie ma pojęcia o co w niej chodzi - powiedział szkoleniowiec Blackburn Mark Hughes. - Rozgrywki Football League są zarządzane przez ludzi, którzy nigdy nie grali w futbol. Nie dziwią mnie więc te niedorzeczne pomysły - dodał Jimmy Hill człowiek, który w 1981 r. wprowadził do ligi angielskiej trzy punkty za zwycięstwo. Po kilku latach za przykładem Anglii poszedł cały świat. - Zrobiliśmy to dlatego, by nikt nie grał na remis. Jeśli pomysł Football League przejdzie może się okazać, że przy wyniku 1:1 jedna z drużyn może zdobyć aż dwa punkty - dodał Hill.

Copyright © Agora SA