Cała Szkocja mówi o rzucie karnym dla Celtiku. "Obrzydliwa decyzja"

Przed rozpoczęciem spotkania przeciwko Motherwell FC Celtic Glasgow miał punkt straty do lidera ligi szkockiej - Hearts of Midlothian. Wydawało się, że mecz Celtiku zakończy się remisem, aż w doliczonym czasie gry sędzia odgwizdał rzut karny. W ten sposób Celtic wygrał 3:2 i utrzymał swoje szanse na mistrzostwo Szkocji. - Myślałem, że widziałem już wszystko, ale tak nie było - mówił trener Motherwell.
Motherwell FC - Celtic Glasgow
screen: https://www.youtube.com/watch?v=VZ7F97eVqHg

Lech Poznań jest na dobrej drodze do obrony mistrzostwa Polski. Zespół Nielsa Frederiksena jest liderem Ekstraklasy z 56 punktami i ma cztery punkty przewagi nad drugą Jagiellonią Białystok. Lech jest już pewien, że będzie rozstawiony w drugiej i trzeciej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów. Istnieje szansa, że poznaniacy będą też rozstawieni w rundzie play-off, ale tutaj muszą pomóc rozstrzygnięcia w innych ligach. Jedną z takich lig jest Szkocja, gdzie liderem jest Hearts of Midlothian.

Zobacz wideo Sport.pl+ - więcej niż wynik

Kontrowersyjny rzut karny dla Celtiku. Tak przedłużają walkę o mistrzostwo

W środę Celtic grał na wyjeździe z Motherwell FC. Ewentualna strata punktów zwiększyłaby szansę na przerwanie duopolu Celtiku i Glasgow Rangers, który trwa od 41 lat. W równocześnie rozgrywanym meczu Hearts rywalizowało z Falkirk i wygrało 3:0.

Po pierwszej połowie był remis 1:1, kiedy to Daizen Maeda odpowiedział na trafienie Elliota Watta. Od 58. minuty Celtic prowadził 2:1 za sprawą trafienia Benjamina Nygrena. Mecz powoli zbliżał się do końca, aż w 85. minucie Liam Gordon doprowadził do remisu 2:2. W samej końcówce doszło do kontrowersji, bo Sam Nicholson zagrał piłkę ręką po tym, jak jeden z piłkarzy Celtiku wyrzucił piłkę z autu prosto w pole karne Motherwell. Na początku sędzia nie zauważył tej sytuacji, ale dzięki interwencji VAR-u mógł skorygować swoją decyzję.

Ostatecznie Celtic otrzymał rzut karny, a Kelechi Iheanacho zapewnił zwycięstwo Celtikowi (3:2). Tuż po bramce Nigeryjczyka kibice Celtiku wbiegli na boisko, by świętować wygraną razem ze swoimi piłkarzami.

"Obrzydliwa decyzja". Lineker i cała Szkocja reagują po meczu Celtiku

Nic dziwnego, że decyzja sędziego w tym meczu odbiła się szerokim echem. "To może być najgorsza decyzja VAR-u, jaką widziałem (a konkurencja jest ogromna). To niezwykłe, biorąc pod uwagę jej wagę" - napisał Gary Lineker, były reprezentant Anglii, a aktualnie ekspert Sky Sports, na portalu X.

- To jedna z najgorszych decyzji, jakie widziałem w swojej karierze. W pełni zasługiwaliśmy na remis, dopóki nie wydarzył się ten nierealny incydent. Myślałem, że widziałem już wszystko, ale tak nie było. Jeśli będziemy podejmować takie decyzje, skończymy jako wyśmiewany kraj w futbolu. Pod wieloma względami ten kraj podejmuje kroki w kierunku walki. To wstyd. Tak czy inaczej, to po prostu zła decyzja - skomentował Jens Berthel Askou, trener Motherwell.

Zobacz też: Co za mecz Leo Messiego! On jest niesamowity

- Chłopaki mają mały monitor, nie mogłem tego dokładnie zobaczyć. Myśleli, że mogła to być ręka, może też łokieć. W tych okolicznościach wykonywanie rzutów karnych jest bardzo trudne, ale Kelechi mi się spodobał. Czy wygramy ligę, czy nie, zależy od bogów - dodał Martin O'Neill, trener Celtiku.

- To była obrzydliwa decyzja. Nie sądzę, żeby to był rzut karny. Ale jesteśmy w trudnej sytuacji - stwierdził krótko Derek McInnes, szkoleniowiec Hearts.

Takie wyniki w obu meczach oznaczają, że kwestia mistrzostwa Szkocji rozstrzygnie się w sobotę o godz. 13:30, gdy dojdzie do bezpośredniego meczu między Celtikiem a Hearts. Mistrzostwo Celtikowi zapewni tylko wygrana, natomiast Hearts potrzebuje co najmniej remisu do historycznego wyczynu - obie drużyny dzieli zaledwie punkt.

Więcej o: