Julian Zakrzewski-Hall to jedna z młodych gwiazd Major League Soccer. 18-latek notuje świetne liczby w barwach New York Red Bulls. Zakrzewski-Hall może reprezentować dwa kraje - Stany Zjednoczone oraz Polskę. Szansa na grę w barwach Biało-Czerwonych pojawia się ze względu na fakt, że matka piłkarza pochodzi z naszego kraju. Ostatnio z matką Zakrzewskiego-Halla spotkał się Cezary Kulesza, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. "Byliśmy tego samego zdania - że nazwisko Zakrzewski pięknie prezentuje się na biało-czerwonej koszulce" - pisał Kulesza w mediach społecznościowych.
Do tej pory Zakrzewski-Hall zagrał w 15 meczach w tym sezonie, w których strzelił dziewięć goli i zaliczył trzy asysty. W nocy ze środy na czwartek czasu polskiego New York Red Bulls rywalizowało u siebie z Columbus Crew. Oba zespoły znajdowały się w dolnej połowie tabeli w Konferencji Wschodniej MLS.
Crew miało wyższe posiadanie piłki i tworzyło sobie znacznie więcej sytuacji, ale po pierwszej połowie przegrywało 1:2. Zakrzewski-Hall strzelił pierwszego gola już w siódmej minucie, wykorzystując zagraną piłkę wzdłuż bramki przez Cade'a Cowella. Gdy zegar wybił 40. minutę, Zakrzewski-Hall trafił do siatki po raz drugi. Cowell zagrał płasko piłkę w pole karne, a tam 18-latek pokonał bramkarza rywali, uderzając piłkę z bliskiej odległości.
Od 64. minuty był remis 2:2, kiedy to Diego Rossi wykorzystał rzut karny. Wydawało się, że mecz zakończy się remisem, ale w 78. minucie Zakrzewski-Hall ponownie błysnął. New York Red Bulls wykonywało rzut rożny. Jeden z graczy Crew wybił piłkę z linii bramkowej, ale na jego nieszczęście piłka trafiła pod nogi Zakrzewskiego-Halla, który skorzystał z całego zamieszania i skompletował hat-tricka. Dzięki wygranej 3:2 NY Red Bulls awansowało na szóste miejsce w Konferencji Wschodniej.
Jednocześnie Zakrzewski-Hall przeszedł do historii, ponieważ został najmłodszym zdobywcą hat-tricka w historii MLS, licząc fazę zasadniczą. Napastnik New York Red Bulls dokonał tego w wieku 18 lat i 50 dni. Poprzedni rekord należał do Ricardo Pepiego, który miał 18 lat i 195 dni, i grał wtedy dla FC Dallas.
Zobacz też: Były reprezentant Hiszpanii poucza graczy Barcelony. "Gdzie jest fair play?"
- Jules przychodzi każdego dnia, jest gotowy do pracy, treningu, do słuchania rad. Ma wspaniałą osobowość, cieszę się każdą sekundą pracy z nim. Będziemy nadal stawiać mu wyzwania, motywować i szukać sposobów, by mógł dalej się tak rozwijać. Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Gdybym był trenerem innej drużyny, to głosowałbym na Julesa do drużyny All-Star. Jules zasługuje na wszelkie wyróżnienia, ale ostatecznie nie o to się gra - mówił Michael Bradley, trener New York Red Bulls.
- Nie będę kłamał, trochę się wzruszyłem. To po prostu przypomina mi o wszystkich chwilach, kiedy ciężko pracowałem, by tworzyć takie wspomnienia. Jestem bardzo wdzięczny chłopakom, którzy mi pomogli i postawili mnie w świetnej pozycji. Czy dzięki temu zagram na mistrzostwach świata? Ja skupiam się na klubie. Ale to marzenie każdego, by zagrać na mundialu. Mam nadzieję, że kiedyś to się uda, ale jeśli nie w tym roku, to dalej będę ciężko pracował - dodał Zakrzewski-Hall.