Były klub Szymańskiego ukarany przez UEFA. 10 mln euro

Fenerbahce Stambuł nie ma już reprezentanta Polski w swoim składzie. Teraz jest już jasne, że Fenerbahce nie zdobędzie mistrzostwa Turcji, co było nadrzędnym celem klubu. Jakby tego było mało, to UEFA ukarała Fenerbahce grzywną. Jednym z powodów jest... Jose Mourinho.
Galatasaray - Fenerbahce
Fot. REUTERS/Umit Bektas

Czesław Jakolcewicz, Piotr Soczyński i Sebastian Szymański - to polscy piłkarze, którzy grali w barwach Fenerbahce Stambuł. Zdecydowanie najwięcej meczów w tym zespole zagrał Szymański (134), który od stycznia tego roku jest zawodnikiem Stade Rennais. Co prawda Fenerbahce zdobyło w tym sezonie Superpuchar Turcji, ale czeka na mistrzostwo tego kraju od sezonu 2014/15 - cztery ostatnie sezony to mistrzostwa w wykonaniu Galatasaray. Teraz Fenerbahce ma dodatkowe problemy na głowie.

Zobacz wideo Sport.pl+ - więcej niż wynik

Były klub Szymańskiego ukarany przez UEFA. Spora grzywna

Turecki dziennikarz Yagiz Sabuncuoglu informuje na portalu X, że Fenerbahce otrzyma grzywnę w wysokości około 10 mln euro. To decyzja nieodwołalna, więc zarobki Fenerbahce z europejskich pucharów w przyszłym sezonie zostaną uszczuplone o tę sumę. Fenerbahce przekroczyło limit wydatków, na co złożyła się odprawa dla Jose Mourinho oraz pensja Kerema Akturkoglu.

"UEFA miała zażądać dodatkowych dokumentów dotyczących wynagrodzenia Akturkoglu. Fenerbahce złożyło w tej sprawie odpowiedź na pozew od UEFA, ale ocena wykazała, że limit wydatków został przekroczony. Surowsze sankcje taki jak wykluczenie z rozgrywek europejskich rozgrywek czy zakaz transferowy, nie są planowane" - pisze serwis fanatik.com.tr.

Fenerbahce już jest pewne, że zakończy ten sezon jako wicemistrz Turcji, ponieważ ma cztery punkty przewagi nad trzecim Trabzonsporem, a do rozegrania został tylko jeden mecz. Fenerbahce zagra w niedzielę o godz. 19:00 z Eyupsporem. W ten sposób Fenerbahce ma pewny udział w eliminacjach do Ligi Mistrzów, gdzie zacznie grę od trzeciej rundy w tzw. grupie niemistrzowskiej.

Zobacz też: Królewski ujawnił, ile zainwestował w Wisłę Kraków. "Piłka uczy pokory"

Mourinho nie chciał odejścia Szymańskiego. "Dobrze mieć za sobą trenera"

Szymański mógł odejść z Fenerbahce już wcześniej, ale weto ws. transferu stawiał Jose Mourinho. - Możliwe, że gdyby nie on, odszedłbym z Fenerbahce trochę wcześniej. Nie będę jednak ukrywał, że dobrze jest mieć za sobą trenera, który na ciebie stawia i który tobie ufa. Jose Mourinho był dla mnie taką osobą - tłumaczył Szymański w rozmowie z Eleven Sports.

- Wiedziałem, że Sebastian chciał zmienić zespół latem zeszłego roku. Znaleźliśmy klub, to był wtedy Olympique Lyon, i zaczęliśmy negocjacje, ale już na samym początku zostaliśmy odprawieni z kwitkiem przez Fenerbahçe, bo nawet nie chciało podejść do rozmów. Od początku staliśmy na straconej pozycji i nie byliśmy w stanie tego przeskoczyć. Mourinho był piłkarsko zakochany w Sebastianie, był mu potrzebny do taktyki - stwierdził Mariusz Piekarski, były agent Szymańskiego w wywiadzie dla Foot Trucka.

Więcej o: