31 - to liczba mistrzostw Portugalii, które w całej historii zdobyło FC Porto. Zespół Francesco Farioliego zapewnił sobie tytuł na dwie kolejki przed końcem rozgrywek, wygrywając 1:0 z Alverką po golu Jana Bednarka. Kilka dni później Bednarek przeżył chwilę grozy, kiedy to pięciu włamywaczy weszło do jego mieszkania, a jeden z nich groził Polakowi i jego rodzinie nożem. Cała trójka Polaków - Jan Bednarek, Jakub Kiwior i Oskar Pietuszewski - byli ważnymi ogniwami Porto w tym sezonie na wszystkich frontach.
Jose Fernando Rio, były kandydat na prezesa Porto, rozmawiał z dziennikiem "O Jogo" nt. tego sezonu w wykonaniu nowych mistrzów. Przepytany został też Carlos Te, czyli felietonista wspomnianego dziennika. Mężczyźni mówili szerzej o polskich piłkarzach, zwłaszcza o Pietuszewskim.
- Pietuszewski był największym zaskoczeniem tego sezonu. Wniósł do zespołu niezbędną kreatywność, przebił się, był niekonwencjonalny. Nie miał też w sobie strachu przed porażką - stwierdził Te.
- Największe zaskoczenie to ogólna jakość pozyskanych piłkarzy. Większość z nich była nam praktycznie nieznana, a w trakcie sezonu pokazali, dlaczego tutaj trafili. Victor Froholdt, Jan Bednarek, Jakub Kiwior, Gabri Veiga, Albero Costa, Pablo Rosario, Oskar Pietuszewski i Seko Fofana to piłkarze ponadprzeciętni. Gdybym miał wyróżnić jednego, wybrałbym Froholdta - wytłumaczył Fernando Rio.
Działacz przyznał, że w przyszłym sezonie Pietuszewski mógłby zmienić pozycję i grać na prawym skrzydle, a nie na lewym. - Musimy przemyśleć linię ataku. Można dać Pietuszewskiego na prawą stronę i zakontraktować napastnika na poziomie Samu Aghehowy - dodał Rio.
Zobacz też: Kibice Legii wciąż do niego wzdychają. Oto co Josue zrobił w Brazylii
Obecnie największe zamieszanie panuje zdecydowanie wokół Pietuszewskiego. Były zawodnik Jagiellonii Białystok niedługo stanie się pełnoletni, a to oznacza podpisanie nowej umowy z Porto i wzrost kwoty zapisanej w klauzuli wykupu. Pietuszewski zagrał 16 meczów w Porto i tyle wystarczyło, by największe kluby na świecie już zaczęły zerkać w jego stronę.
Media sportowe informują, że Pietuszewski znajduje się na liście takich drużyn, jak Bayern Monachium czy Arsenal.
- Oskar to młody zawodnik, który rozwija się bardzo szybko i ma właściwe nastawienie. Będziemy dalej pracować, bo to zdecydowanie piłkarz, który będzie bardzo ważny dla teraźniejszości i przyszłości Porto - tłumaczył Farioli.