23 lata i koniec. Znany klub idzie na dno. "Upiorna cisza"

Erzgebirge Aue to jeden z niemieckich klubów, który nigdy nie zagrał na poziomie Bundesligi, ale jest uznaną marką w swoim kraju. Teraz po ponad 20 lat klub pochodzący z Saksonii spada na poziom Regionalligi, co odpowiada czwartemu poziomowi rozgrywkowemu w kraju. "To małe miasteczko, pomimo słabo zaludnionego obszaru, wywierało silny wpływ przez dekady" - czytamy w niemieckich mediach.
Erzgebirge Aue
screen: https://www.youtube.com/watch?v=Iuatc10SThg

Niezależnie, czy mówimy o 1. Bundeslidze, czy o jej zapleczu lub trzeciej lidze, to znajdziemy tam wiele uznanych i legendarnych klubów. Na trzecim poziomie rozgrywkowym w Niemczech walczą takie zespoły, jak Hansa Rostock, Alemania Aachen czy TSV 1860 Monachium. W 2. Bundeslidze blisko wywalczenia awansu jest Schalke 04, ale są tam też inne uznane marki, takie jak Hannover 96, FC Kaiserslautern, Fortuna Dusseldorf, FC Nurnberg, Dynamo Drezno oraz Arminia Bielefeld. Niestety na poziom czwartej ligi (Regionalliga) spada jedna z uznanych marek za naszą zachodnią granicą.

Zobacz wideo Probierz uratował karierę Koseckiego? "Będę mu za to na zawsze wdzięczny"

Znany klub spada do czwartej ligi. "Zapadła upiorna cisza"

W sobotę Erzgebirge Aue rywalizowało u siebie z Wehen Wiesbaden. Zespół pochodzący z Saksonii nie mógł stracić punktów, by wciąż mieć matematyczne szanse na utrzymanie w trzeciej lidze - musiało jednak liczyć też na to, że w niedzielę FC Saarbrucken przegra z Rot-Weiss Essen.

Do 85. minuty Aue przegrywało 1:2, ale wtedy gola na 2:2 strzelił Moritz Seiffert. Aue nie zdołało jednak wygrać tego meczu, a to oznaczało, że spadek stał się faktem na trzy kolejki przed końcem sezonu. Erzgebirge Aue wraca na poziom Regionalligi po 23 latach.

W sezonie 2002/03 Aue wywalczyło awans do 2. Bundesligi i grało na zapleczu Bundesligi przez 16 sezonów. Aue było najbliżej awansu do elity w rozgrywkach 2010/11, kiedy to zajęło piąte miejsce, ale straciło dziewięć punktów do Vfl Bochum, które było na miejscu barażowym o awans do Bundesligi.

"To koniec z zawodową piłką po 23 latach. O godzinie 15:54 spadek został przesądzony - i to w 80. rocznicę powstania klubu. Po końcowym gwizdku na stadionie zapadła upiorna cisza" - pisze niemiecki dziennik "Bild", który jednocześnie zauważył, że Aue to jedyna drużyna z trzech czołowych lig w Niemczech, która nie wygrała meczu w 2026 r.

Zobacz też: To jego koniec w Barcelonie. Miał być nowym Messim

"Cały chaos w klubie doprowadził do tego, że Aue po raz pierwszy od ponad 20 lat nie będzie grało na poziomie centralnym w przyszłym sezonie. To małe miasteczko, pomimo słabo zaludnionego obszaru, wywierało silny wpływ przez dekady. Aue to kolejny klub z tradycjami, który dołącza do Regionalligi Nordost" - dodaje "Kicker".

Erzgebirge Aue to klub, w którym także występowali polscy piłkarze. W tym gronie znaleźli się Tomasz Bobel (2004-2008), Andrzej Juskowiak (2004-2007), Tomasz Kos (2004-2011), Marcin Adamski (2006-2007) i Paweł Baranowski (2015-2016).

Więcej o: