Feyenoord Rotterdam zakończył zmagania w Lidze Europy wyjazdową porażką 1:2 z Betisem. Holenderski zespół odpadł z rozgrywek po fazie ligowej. Dla polskich kibiców najważniejsze wydarzenie miało miejsce w 69. minucie gry, wówczas na murawie pojawił się Jakub Moder, który zmienił Thijsa Kraaijevelda. Polak wrócił do gry po ponad półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją.
Na pomeczowej konferencji prasowej po spotkaniu z Betisem, o powrót Modera został zapytany trener Feyenoordu Robin Van Persie. Szkoleniowiec nie krył radości z ponownego pojawienia się na murawie Polaka.
"Zagrał dziś dobre dwadzieścia minut, tego się po nim spodziewaliśmy. Dobrze, że wszedł na boisko, cieszymy się z jego powrotu. Po tak długiej przerwie musimy go mądrze wprowadzać" - powiedział Robin Van Persie, cytowany przez portal fr12.nl.
Zobacz też: Boniek wydał wyrok ws. Ekstraklasy. Tak widzi szanse Widzewa
Jakub Moder trafił do Feyenoordu w połowie sezonu 2024/2025 z Brighton, Holendrzy zapłacili Anglikom około 1,5 miliona euro za transfer definitywny. Polski pomocnik świetnie wprowadził się do zespołu, w pierwszej rundzie w koszulce nowej drużyny w rozgrywkach ligowych zdobył 3 gole, do których dorzucił 2 asysty. Rozwój Modera nie pierwszy raz zatrzymała jednak kontuzja, teraz musi odbudować swoją pozycję w zespole, żeby móc myśleć o powrocie do reprezentacji Polski.
Feyenoord w rozgrywkach Eredevisie znajduje się na drugim miejscu, ma jednak gigantyczną stratę do pierwszego PSV (14 punktów). To właśnie lider tabeli będzie kolejnym przeciwnikiem drużyny Modera, spotkanie odbędzie się w niedzielę, 1 lutego na Philips Stadium w Eindhoven.