Kadrowicz odpowiada Probierzowi w najlepszy możliwy sposób. 33. sekunda

Mateusz Bogusz został pominięty przez Michała Probierza przy powołaniach na październikowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Zawodnik Los Angeles FC stara się jednak, by selekcjoner o nim nie zapomniał. Bogusz strzelił gola w rywalizacji z Vancouver Whitecaps (2:1) - potrzebował na to zaledwie 33 sekund. "Hej, trenerze Probierz. Pobudka" - pisze jeden z polskich kibiców, oznaczając konto selekcjonera w mediach społecznościowych.
Gol Mateusza Bogusza w MLS
screen: https://x.com/MLS/status/1845612011465388424

Mateusz Bogusz notuje bardzo dobre występy w barwach Los Angeles FC w Major League Soccer. Wydawało się, że Bogusz może otrzymać powołanie do reprezentacji Polski na Euro 2024, ale tak się nie stało. Michał Probierz powołał Bogusza na wrześniowe zgrupowanie, gdzie piłkarz zagrał 62 minuty przeciwko Chorwacji (0:2). Tam jednak nie radził sobie w pojedynkach z Josko Gvardiolem z Manchesteru City. W październiku Probierz nie zdecydował się na powołanie Bogusza, co spotkało się ze zdziwieniem kibiców czy ekspertów.

Zobacz wideo Burza po meczu Polska - Portugalia. Cristiano Ronaldo w roli głównej

- Tego zawodnika najbardziej mi brakuje. Nie zagrał porywająco z Chorwacją, ale powinien dostać więcej szans. Nie wyglądał najlepiej, ale nie można go skreślać po jednym meczu. Bogusz wyglądał na przestraszonego, nie było go w tym spotkaniu. Nie wyglądał tak, jakbym to sobie wyobrażał. Później mówił, że nie do końca dogadywał się z Lewandowskim. Takie tłumaczenie do mnie nie przemawia. Nie tędy droga. Dostaniesz jedną szansę, dwie, pół i koniec. Albo zaistniejesz w kadrze, albo nie - mówił Jacek Bąk, były reprezentant Polski w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.

"Droga Mateusza Bogusza do piłkarskiej reprezentacji Polski, była kręta i oryginalna. Wiodła przez Ibizę, a urealniła się u podnóży Hollywood w Los Angeles. Jego debiut w kadrze w wieku dopiero 23-lat przesunęła kontuzja. Ofensywny pomocnik z Chorwacją zagrał godzinę, ale debiut zaliczył - mówiąc delikatnie - mało hollywoodzki" - pisał Kacper Sosnowski ze Sport.pl.

Mimo to Bogusz nadal wysyła sygnały do Probierza, by ten nie zapomniał o nim przed listopadowymi meczami w Lidze Narodów, a także w perspektywie zbliżających się eliminacji do mistrzostw świata w 2026 r.

33 sekundy i gol Bogusza. Co za precyzja Polaka. Czy Probierz to oglądał?

Bogusz znalazł się w wyjściowym składzie LAFC na wyjazdowe starcie z Vancouver Whitecaps. Goście weszli w to spotkanie znakomicie. Na początku rozgrywali piłkę od tyłu, a potem Olivier Giroud odegrał piłkę do Davida Martineza. 18-latek zagrał prostopadłą piłkę w kierunku Bogusza, który zaczął się ścigać z Bjoernem Inge Utvikiem. Bogusz zdołał wyprzedzić rywala i skorzystał z tego, że bramkarz opuścił bramkę. Lob nad bramkarzem Whitecaps dał prowadzenie LAFC po zaledwie 33 sekundach od rozpoczęcia spotkania.

Bogusz nie strzelił jednak najszybszego gola w historii występów LAFC na poziomie Major League Soccer. Dużo szybszy był Cristian Arango. Kolumbijczyk potrzebował zaledwie 20 sekund do tego, by strzelić gola w rywalizacji z Real Salt Lake City. Ten mecz odbył się 12 września 2021 r. "Hej, trenerze Probierz. Pobudka" - napisał jeden z polskich kibiców, cytując na portalu X nagranie z bramką Bogusza w MLS.

To był 18. gol Bogusza w tym sezonie w barwach Los Angeles FC, z czego 14. w rozgrywkach Major League Soccer. LAFC wygrało to spotkanie 2:1, a zwycięstwo drużynie z Los Angeles zapewnił Ilie Martinez, strzelając gola w trzeciej minucie czasu doliczonego.

LAFC zajmuje drugie miejsce w Konferencji Wschodniej z 61 punktami i traci trzy do prowadzącego Los Angeles Galaxy. W ostatnim meczu sezonu regularnego LAFC zagra u siebie z San Jose Earthquakes. W dniach 23 października - 7 grudnia czeka nas rywalizacja w play-offach, gdzie tytułu z poprzedniego sezonu broni Columbus Crew.

LAFC zapewniło sobie udział w play-offach już w połowie września. LAFC wywalczyło mistrzostwo MLS w sezonie 2022.

Więcej o: