Klub Polaka zbojkotował mecz o Superpuchar. "Czas położyć kres temu systemowi" [WIDEO]

Już od kilkudziesięciu godzin w tureckich mediach pojawiały się informacje, że Fenerbahce Stambuł zbojkotuje mecz przeciwko Galatasaray o Superpuchar Turcji. Po dwóch minutach piłkarze, którzy na co dzień występują w zespole U-19, opuścili boisko, a ich rywale zaczęli świętować. W tym meczu udziału nie wziął Sebastian Szymański. "Fenerbahce przegrywa walkowerem, ale rządzący ich nie pokonają" - piszą kibice Fenerbahce na portalu X.

17 marca br. Fenerbahce pokonało 3:2 Trabzonspor w meczu 30. kolejki ligi tureckiej. Po golu Michy'ego Batshuayia w 87. minucie kibice Trabzonsporu postanowili wtargnąć na murawę. Wtedy Batshuayi potraktował jednego z wandali kopnięciem z półobrotu, a Bright Osayi-Samuel wymierzył innemu cios pięścią. Trabzonspor został ukarany sześcioma meczami bez udziału kibiców. W mediach pojawiały się doniesienia, że Fenerbahce mogłoby się wycofać z ligi tureckiej i grać w rozgrywkach w innym kraju.

Zobacz wideo Probierz odpowiada dziennikarzowi! "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Członkowie klubowego kongresu zdecydowali, że Fenerbahce zbojkotuje mecz o Superpuchar Turcji przeciwko Galatasaray. To efekt nie tylko wydarzeń z marca i meczu z Trabzonsporem, ale też decyzji federacji, by nie przełożyć terminu tego spotkania. Fenerbahce zagra w czwartek z Olympiakosem w ćwierćfinale Ligi Konferencji Europy. W związku z tym na to starcie miała być wystawiona drużyna do lat 19.

Wtedy dziennik "Fotomac" informował o trzech scenariuszach, które są rozważane w Fenerbahce nt. meczu o Superpuchar. Jeden z nich zakładał, że Fenerbahce wyjdzie na mecz dziewięcioma zawodnikami i jak najszybciej doprowadzi do tego, by na boisku było mniej niż siedmiu piłkarzy. Drugi scenariusz mówił, że juniorzy Fenerbahce będą oklaskiwać sędziego i dostaną tyle czerwonych kartek, by nie dało się kontynuować meczu. Trzeci scenariusz to wyjście graczy Fenerbahce na murawę, a potem jej opuszczenie po pierwszym gwizdku. Jak to zostało rozwiązane?

Tak klub Szymańskiego zbojkotował mecz o Superpuchar. "Jesteśmy z Was dumni"

Gdy zabrzmiał pierwszy gwizdek w Superpucharze Turcji, wszystko wskazywało na to, że za moment gracze Fenerbahce opuszczą boisko. Galatasaray zdążyło jeszcze strzelić gola na 1:0 po 50 sekundach za sprawą Mauro Icardiego. Kilkadziesiąt sekund później piłkarze Fenerbahce opuścili boisko. "Fenerbahce przegrywa walkowerem, ale rządzący ich nie pokonają", "społeczność Fenerbahce jest z Was dumna", "czas położyć kres temu systemowi" - to część z komentarzy kibiców Fenerbahce po tej sytuacji.

Piłkarze Galatasaray potem zaczęli się cieszyć ze zwycięstwa w Superpucharze Turcji. Na tym jednak nie zakończyły się działania na Sanilurfa GAP Stadium. Galatasaray postanowiło podzielić się na dwa zespoły i rozegrać sparing, by dać trochę radości kibicom. "Jedna z największych tureckich stacji transmituje mecz treningowy Galatasaray w niedzielę w prime time, bo GS postanowiło popykać dla kibiców przed ceremonią wręczenia Superpucharu" - pisze Filip Cieśliński, ekspert od tureckiego futbolu.

Fenerbahce zatem skupia się na rywalizacji w lidze tureckiej, gdzie ma 82 punkty po 31 meczach i traci dwa do prowadzącego Galatasaray. Mecze ćwierćfinałowe w Lidze Konferencji Europy między Fenerbahce a Olympiakosem odbędą się 11 i 18 kwietnia. W przypadku awansu do półfinału Fenerbahce zagra z lepszym z pary Aston Villa - Lille.

Od tego sezonu piłkarzem Fenerbahce jest Sebastian Szymański, który odszedł za 9,75 mln euro z Dynama Moskwa. Do tej pory zagrał w 47 meczach we wszystkich rozgrywkach, w których strzelił 12 goli i zanotował 15 asyst. Po 79 dniach Polak w końcu miał bezpośredni udział przy akcji bramkowej, kiedy to zanotował asystę w meczu z Adaną Demirspor (4:2).

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.