231 dni - przez tyle czasu Fernando Santos prowadził reprezentację Polski jako selekcjoner. Kadra pod wodzą Portugalczyka wygrała trzy z sześciu meczów, w tym dwa w eliminacjach do Euro 2024. To właśnie za kadencji Santosa Polska przegrała 2:3 z Mołdawią w Kiszyniowie czy 1:3 z Czechami w Pradze. - Z przykrością przyznam, że w naszej reprezentacji mu nie wyszło - stwierdził prezes PZPN Cezary Kulesza w wywiadzie dla "Faktu". Miejsce Santosa zajął Michał Probierz, który wywalczył awans na Euro 2024 przez baraże.
Z tego faktu również cieszył się były selekcjoner. Kacper Sosnowski, dziennikarz Sport.pl poinformował, że Santos otrzymał w ramach rekompensaty około 180 tys. euro, czyli blisko 775 tys. złotych. "Obie strony ostatecznie przystały na kompromis, by w przypadku awansu Portugalczyk dostał około 25 proc. zapisanej w kontrakcie premii" - wyjaśnił Sosnowski.
Od stycznia br. Santos pracuje już w roli trenera tureckiego Besiktasu. Portugalczyk wygrał tylko siedem z piętnastu meczów od objęcia posady, a cztery ostatnie spotkania to jeden remis i trzy porażki. Już w marcu jednak media znad Bosforu informowały, że Santos trafił "na dywanik", gdzie musiał się tłumaczyć ze słabszych wyników i swoich wyborów personalnych.
Teraz turecki dziennikarz Ertan Suzgun informuje, jak Besiktas zamierza rozwiązać sytuację Santosa. Zgodnie z jego informacjami Portugalczyk nie będzie prowadził drużyny w przyszłym sezonie, a co za tym idzie, nie wypełni kontraktu podpisanego do czerwca przyszłego roku. To ma związek m.in. z faktem, że mimo awansu do półfinału Pucharu Turcji - gdzie Besiktas zagra dwumecz z MKE Ankaragucu - strata do trzeciego Trabzonsporu wynosi pięć punktów. Ostatnie miejsce na podium ligi tureckiej gwarantuje udział w eliminacjach do Ligi Europy.
W ostatnim spotkaniu Besiktas zremisował 1:1 z Basaksehirem, a więc zespołem, w którym występuje Krzysztof Piątek. Gola dającego remis strzelił w 95. minucie Emirhan Ilkhan, a Polak zagrał cały mecz. - Wiem dokładnie, czego ten zespół potrzebuje, nie jestem zadowolony z wyników. Jestem tutaj dla projektu, który ma zaprowadzić Besiktas tam, gdzie na to zasługuje. W przeciwnym razie będą problemy. Czy poprowadzę zespół w kolejnym sezonie? To nie do końca zależy ode mnie - wyjaśnił Santos po meczu z Basaksehirem.
- Besiktas ma drużynę, która zjada trenerów. Myślę, że dzisiejszego wieczoru kariera Fernando Santosa w Besiktasie dobiegła końca - mówił w marcu br. turecki dziennikarz Zeki Uzundurukan na kanale A Spor. Jeżeli Santos zostanie zwolniony ostatniego dnia czerwca, to przepracuje w Besiktasie zaledwie 174 dni.
Czy Santos wróci wtedy od razu do pracy? Nie należy wykluczać tego scenariusza, ponieważ sytuację Portugalczyka obserwuje grecka federacja i jest gotów mu zaoferować pracę w roli selekcjonera. Ma tam zastąpić Gustavo Poyeta, który nie dał Grecji awansu na Euro 2024 po barażach. Santos prowadził Grecję w latach 2010-2014. Wtedy wprowadził ją do ćwierćfinału Euro 2012 oraz 1/8 finału mistrzostw świata w 2014 roku.