Slisz się wygadał. Tak wyglądało odejście z Legii. "Radość"

Pod koniec stycznia br. Bartosz Slisz został nowym zawodnikiem Atlanty United, która zapłaciła Legii Warszawa 3,2 mln euro. Reprezentant Polski ma już za sobą debiut w rozgrywkach Major League Soccer. W wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego Onet" Slisz nie ukrywa, że zrobił dobry ruch i uważa, że MLS jest lepszą ligą od Ekstraklasy. - Jestem przekonany, że tutaj się rozwinę - powiedział.

Po blisko czterech latach Bartosz Slisz zdecydował się opuścić Legię Warszawa. Pomocnik biało-czerwonych zdecydował się na kontynuowanie kariery w Stanach Zjednoczonych. Atlanta United zapłaciła za niego 3,2 mln euro. Slisz ma już za sobą debiut w MLS w starciu z Columbus Crew (0:1). - MLS się rozwija, wydaje mi się, że to dobry moment, aby zobaczyć, jak wygląda inna liga. Chcę zdobyć nowe trofea. Z Legią wygrałem każde możliwe w Polsce, potrzebowałem nowych wyzwań, co MLS mi zapewni - opowiedział Slisz w rozmowie z portalem "Łączy nas piłka".

Zobacz wideo Reprezentant Polski zmienił klub i ma problem

Wtedy Atlanta zwróciła uwagę na Slisza. "Czułem, że mnie tam chcą". Slisz: MLS lepsza od Ekstraklasy

Slisz udzielił wywiadu "Przeglądowi Sportowemu Onet", w którym opowiedział o kulisach transferu do Atlanty United. Okazuje się, że Polak był obserwowany na meczu Legii ze Zrinjskim Mostar (2:0) w Lidze Konferencji Europy przez szefa skautów Atlanty. - Do Warszawy przyjechali przedstawiciele tego klubu. Zagrałem wtedy 30 minut, a po spotkaniu przez prawie dwie godziny rozmawiałem z szefem skautów. Obaj mieliśmy sporo pytań. Dostrzegłem profesjonalne podejście, czułem, że mnie tam chcą. Identycznie było, kiedy ponad cztery lata temu rozmawiali ze mną przedstawiciele Legii - powiedział.

- Pojawiły się propozycje z Lecce i z Niemiec, ale to oferta Atlanty spełniała oczekiwania Legii oraz moje. Szczerze mówiąc, to i do mnie przemawiała najbardziej - dodaje Slisz. A jakie jego zdaniem są plusy oraz minusy gry w MLS? - Zacznę od minusów. Na pewno odległość i zmiana strefy czasowej. Oczywiście teraz jestem już przyzwyczajony, ale kłopot może się pojawić przy okazji zgrupowania kadry. Kolejny minus to na pewno brak gry w europejskich pucharach. Ale da się z minusami żyć, wszystko jest kwestią adaptacji - przyznał.

Slisz stwierdził w wywiadzie, że MLS jest mocniejszą ligą od Ekstraklasy. - Po niespełna dwóch miesiącach widzę, że zrobiłem dobry ruch, jestem przekonany, że się rozwinę. Kiedyś było w niej więcej starszych zawodników, teraz to się zmieniło i nie grają tutaj wyłącznie "emeryci" z Europy. No i gracze z MLS są bardziej rozchwytywani przez zespoły czołowych lig europejskich niż gracze Ekstraklasy - skomentował Slisz. Okazuje się, że gracz Atlanty konsultował ten transfer z Michałem Probierzem, a selekcjoner wystawił mu pozytywne referencje.

Tak Slisz żegnał się z Legią. "W ogóle nie wstydzę się łez"

Slisz opowiedział o rozstaniu z Legią i przyznał wprost, że odchodząc do MLS czuł się spełniony. - Jedyne, czego zabrakło mi do szczęścia, to Ligi Mistrzów, ale i na to przyjdzie czas. Pamiętam swój ostatni dzień w Legii, była odprawa i poprosiłem trenera, by na koniec pozwolił mi pożegnać się z zespołem. Tamtego dnia uśmiech nie schodził mi z twarzy, nie czułem wzruszenia, a niesamowitą radość. Jestem osobą wrażliwą i czasem lubię sobie popłakać, w ogóle nie wstydzę się łez. Wtedy w ogóle nie napłynęły do oczu. Szczerze, byłem trochę zdziwiony, że wzruszenie zastąpiła radość - podsumował.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.