26 stycznia br. - to właśnie wtedy Juergen Klopp ogłosił całemu światu, że z końcem sezonu przestanie być trenerem Liverpoolu. - Zaczęło mi brakować paliwa, czasami brakuje energii. Po tym, co tutaj przeżyliśmy przez ponad osiem lat, poczułem, że warto będzie się zatrzymać - przekazał Niemiec w specjalnym nagraniu. W momencie ogłoszenia tej decyzji przez Kloppa Liverpool pozostawał w grze o cztery trofea w tym sezonie. Pierwsza okazja do wzniesienia pucharu pojawiła się na Wembley w finale Pucharu Ligi Angielskiej przeciwko Chelsea.
Nie licząc awansu do finału Carabao Cup Chelsea nie notuje udanego sezonu. Zespół prowadzony przez Mauricio Pochettino zajmuje 11. miejsce w Premier League i ma sporą stratę do miejsc gwarantujących udział w Lidze Mistrzów. Chelsea jest też w grze w FA Cup, gdzie zagra z Leeds United w piątej rundzie tego pucharu. Wzniesienie Pucharu Ligi Angielskiej mogłoby się jednak okazać pewnym punktem zwrotnym dla ekipy ze Stamford Bridge.
Chelsea weszła zdenerwowana w mecz, natomiast Liverpool podszedł do rywalizacji dużo spokojniej i grał wysokim pressingiem. W 24. minucie doszło do sporej kontrowersji, ponieważ Ryan Gravenberch został sfaulowany przez Moisesa Caicedo. Ekwadorczyk nie zobaczył za to zagranie żadnej kartki, a Holender musiał opuścić boisko na noszach. Osiem minut później bramkarza Liverpoolu pokonał Raheem Sterling, natomiast okazało się, że Anglik był na spalonym, więc VAR anulował to trafienie. Wcześniej Caoimhin Kelleher popisał się kapitalną interwencją przy strzale Cole'a Palmera.
Wymuszona zmiana Gravenbercha sprawiła, że Chelsea zaczęła się czuć dużo swobodniej w konstrukcji ataków. Liverpool też był groźny - w 41. minucie Cody Gakpo oddał świetny strzał głową, natomiast trafił w słupek. W tej sytuacji Djordje Petrović nawet się nie ruszył. Jeszcze przed przerwą próbował Conor Bradley, ale jego uderzenie zostało zablokowane przez jednego z graczy Chelsea.
W drugiej części meczu Liverpool był wielokrotnie ratowany przez Kellehera, natomiast Petrović też kilka razy był sprawdzany przez przeciwników. Serb zaliczył świetną paradę przy półwoleju Harveya Elliotta. W 61. minucie Virgil van Dijk cieszył się z gola dla Liverpoolu po uderzeniu piłki głową po rzucie wolnym, natomiast tutaj też VAR dopatrzył się spalonego. Nie chodziło tu jednak o van Dijka, a o pozycję Wataru Endo.
Parę minut później spektakularnie pomylił się Axel Disasi. Pojawiło się też kilka pomyłek ze strony Conora Gallaghera, a przy jednej z prób znakomicie zachował się Kelleher, wychodząc do pomocnika rywali. Chelsea miała więcej sytuacji bramkowych od rywala w drugiej połowie. Ostatecznie doszło do dogrywki. W niej Liverpool był dużo żywszy, ale wciąż ze świetnej strony wykazywali się obaj bramkarze. Wszystko wskazywało na to, że ostatecznie dojdzie do konkursu rzutów karnych.
Wtem w 118. minucie Liverpool miał rzut rożny, gdzie sprytem wykazał się Van Dijk. Holender wbiegł między trzech rywali, uderzył piłkę głową i nie dał szans Petroviciowi na skuteczną interwencję. Tym samym Liverpool mógł świętować pierwsze trofeum w pożegnalnym sezonie Juergena Kloppa.