Koszmar byłego reprezentanta. "Nieludzkie"

Mevlut Erdinc to były reprezentant Turcji, który w zeszłym roku zakończył karierę piłkarską. Przejście na emeryturę sportową okazało się dla niego koszmarem. Już dzień po odwieszeniu butów na kołku zostawiła go żona i wraz z dziećmi wyprowadziła się z domu. Teraz 36-latek za pośrednictwem Instagrama ujawnił, że jest szantażowany przez byłą ukochaną. Kobieta żąda pieniędzy w zamian za spotykanie się z dziećmi.
Mevlut Erdinc szantażowany. Była żona chce od niego miliona za spotkanie z dziećmi
Screen YouTube @Le Républicain Lorrain i X @ActuFoot_

Kilkanaście lat temu uchodził za jednego z najbardziej utalentowanych tureckich napastników. W trakcie kariery grał w takich klubach, jak m.in.: Paris Saint-Germain, Rennes, Saint-Etienne, Hannover 96, Basaksehir czy Fenerbahce. Grał w młodzieżowej reprezentacji Francji, ale zmienił kadrę, gdy pojawiła się szansa gry dla Turcji. W pierwszej reprezentacji zadebiutował w 2008 roku w meczu z Białorusią (2:2). Latem zeszłego roku postanowił zakończyć karierę. Jego ostatnim klubem był francuski Racing Besancon.

Zobacz wideo Traktowanie sędziów? Listkiewicz nie kryje oburzenia

Były reprezentant Turcji szantażowany przez żonę. Domaga się pieniędzy w zamian za spotkanie z dziećmi

Po zawieszeniu butów na kołku jego życie zamieniło się w koszmar, o czym informują zagraniczne media. W jednym ze swoich najnowszych postów emerytowany piłkarz zdradził, że jest szantażowany przez byłą żonę - Talebę Erdincę - z którą nie miał kontaktu przez ostatnie pięć miesięcy. Za spotkanie z dziećmi kobieta żąda pieniędzy, grożąc, że w przypadku braku zapłaty 36-latek nie będzie mógł się widzieć ze swoimi pociechami.

- Od pięciu miesięcy nie miałem kontaktu z Talebą Erdincą. Nie miałem pojęcia, gdzie ona wraz z moimi dziećmi przebywała. Ona trzyma moje pociechy z dala ode mnie. Chcę, żeby wszyscy dowiedzieli się o tej sytuacji już teraz, ponieważ szantażowanie mnie w celu uzyskania pieniędzy jest zachowaniem nieludzkim - napisał Erdinc na Instagramie.

I dalej: - Skontaktowałem się z żoną za pośrednictwem e-maila i powiedziałem jej, że przeleję na jej konto milion euro. Następnie rozmawiałem z synem. Moja żona, którą tak bardzo kochałem, wyszła za mnie na początku mojej kariery, a zostawiła mnie dzień po jej zakończeniu - ujawnił.

Pewnego dnia rodzina byłej żony Erdinca zadzwoniła do niego i zasugerowała, że nie jest on ojcem dzieci ich córki. - Zadzwonili do mnie i powiedzieli, że dzieci nie są moje. Nawet moja żona tak stwierdziła. W związku z tym poprosiłem o badanie DNA, ale nie wyraziła na to zgody. Niestety pieniądze niszczą całe rodziny - zakończył.

To nie pierwszy raz, kiedy były piłkarz pada ofiarą szantażu. Swego czasu Patrick Kluivert był zastraszany przez kryminalistów w związku ze swoimi długami.

Więcej o: